Wiadomości
Rozmowa na Facebooku Grzegorza Hajdarowicza z ks. Kazimierzem Sową stała się niewątpliwym przebojem lata w sieci. Tych, którzy nie znają jej treści warto skierować na jeden z dziesięciu (co najmniej) portali, który owe dialogi krakowskich przyjaciół na linii Peru – Warszawa przedrukowały. Choćby dla ich niepowtarzalnego stylu. Rzecz dotyczy zamieszczonego w sobotnim Plusie-Minusie portretu księdza Kazimierza. Jego bohater skarży się właścicielowi „Rzeczpospolitej” na autora, Tomasza Krzyżaka: „genialni dziennikarze pracujący w Twojej gazecie wiedzą co kto myśli, nawet co powie i dlatego nie muszą tracić czasu na takie pierdoły jak sięganie do źródeł...”. Hajdarowicz odpowiada: „Kazi, przykro mi że mam takich ludzi w redakcji, pozostaje mi mieć nadzieje, ze jak najszybciej sami zmienią prace i wyniosą się z mojej spółki”.