Świadectwo. Od grzesznika do kapłana
Od dziecka (a konkretnie od pierwszej klasy szkoły podstawowej) chciałem zostać księdzem. Jednak kiedy poszedłem do szkoły średniej przestałem myśleć o kapłaństwie. Chodziłem do kościoła na msze w każdą niedzielę ponieważ rodzice mnie zmuszali. Po ukończeniu szkoły średniej zaciągnąłem się do wojska. Byłem żołnierzem przez 3,5 roku. W tym czasie brałem udział we mszy świętej nie z przymusu. Jednocześnie śpiewałem w chórze kościelnym i byłem zaangażowany w kilku ruchach katolickich. Stacjonowałem w jednostce wojskowej na Hawajach. Tam poznałem wspaniałego kapłana, ks. Lee Hightower'a. To on sprawował nade mną opiekę duszpasterską i przygotowywał mnie do kapłaństwa. Często mi mówił, że w przyszłości będę księdzem, a ja mu odpowiadałem, że nie. Ksiądz Hightower bawił się ze mną w taki sposób. W nocy dzwonił do mnie i mówił mi: „Eric, w przyszłości będziesz księdzem” i natychmiast się rozłączał. Na ten telefon oddzwaniałem i odpowiadałem: „Nie, nie będę” i odkładałem słuchawkę.