Min. Błaszczak: 300-tys. polska armia to cel do osiągnięcia
Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak powiedział w Legnicy, że Polska może zrealizować wyznaczony sobie, ambitny cel posiadania armii składającej się z 300 tysięcy żołnierzy.
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak powiedział w Legnicy, że Polska może zrealizować wyznaczony sobie, ambitny cel posiadania armii składającej się z 300 tysięcy żołnierzy.
Kilkadziesiąt prób nielegalnego sforsowania polskiej granicy z terytorium Białorusi to chleb powszedni, z jakim muszą mierzyć się każdego kolejnego dnia funkcjonariusze polskiej Straży Granicznej.
Zdaniem doradcy ministra spraw wewnętrznych Ukrainy Antona Gerszaczenki, po odesłaniu na Białoruś wagnerowców wraz z ich dowódcą Jewgienijem Prigożynem oraz aresztowaniu Igora Girkina-Striełkowa, rosyjski dyktator Władimir Putin jeszcze bardziej umocnił swoją władzę i swój reżim oraz poczuł się zdecydowanie pewniej.
Wiesz co oznacza wskaźnik Wibor? Musisz wiedzieć że Wypływa on na życie tysięcy Polaków każdego dnia. Wskaźnik ten jest zmienny. Odpowiada on za wysokość raty kredytu. Jeżeli wskaźnik rośnie zwiększa się też rata kredytu. W przypadku gdy wskaźnik cen maleje maleje również rata kredytu.
Wiele firm na pewnym etapie rozwoju przenosi swoją działalność do sieci. Strony internetowe to szansa na pozyskanie nowych klientów i odniesienie sukcesu przedsiębiorstwa. Niezbędnym narzędziem, które skutecznie przyspieszy ten proces jest pozycjonowanie stron internetowych. Czym właściwie jest pozycjonowanie stron www? W jaki sposób odbywa się pozycjonowanie strony? Na te i więcej pytań znajdą Państwo odpowiedź w poniższym artykule.
Po wczorajszym sukcesie w Lidze Narodów polskiej reprezentacji siatkarskiej, nie zabrakło również gratulacji od prezydenta RP Andrzeja Dudy.
Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro skierował do Sądu Najwyższego skargę nadzwyczajną w sprawie małżonków, których nieruchomość trafiła na licytację.
Parabola o dobrym ziarnie i kąkolu podkreśla istnienie w świecie nie tylko moralnego dobra, ale także i zła. Zaczyn, zarówno w Starym, jak i Nowym Testamencie ma również znaczenie negatywne, to „kwas złości i przewrotności" (1 Kor 5,6-8), który należy usunąć. Dlatego dzisiejsze przypowieści są wezwaniem do radykalnej pracy nad sobą, a cierpliwości i miłosierdzia względem słabości drugiego człowieka – pisze ks. dr Zbigniew Grochowski w komentarzu dla Centrum Heschela KUL na niedzielę 23 lipca.
Przełom wieku XVI i XVII był w dziejach stosunków polsko-moskiewskich i potem polsko-rosyjskich okresem bodaj największej przewagi Rzeczypospolitej. W związku z tym jak zawsze, kiedy odczuwamy chwile przewagi, siły, powodzenia, ale i zwiększonej odpowiedzialności Polski za to, co działo się w przeszłości, pojawia się prawomocne pytanie, czy w chwilach triumfu nie zmarnowaliśmy jakiejś szansy. Chciałbym, żebyśmy przypomnieli sobie najpierw ten moment, który wydaje się prostą kontynuacją wcześniejszych konfliktów i wojen toczonych między państwem moskiewskim, wzrastającym coraz bardziej w swojej potędze, a państwem polsko-litewskim, cofającym się stopniowo na zachód z Europy Wschodniej – pod naporem uderzeń wojsk Iwana III, a potem Wasyla III.
Długa i ciężka niewola tatarska, która trwała kilka wieków, niezatarte zostawiła ślady w historii Rosji i wyryła swe piętno na charakterze ludności. Wszczepiła ona ten duch niewolniczy, tę pokorę wobec władzy, to zgadzanie się z losem, jakie cechują lud rosyjski. [1]
„To była zupełna niespodzianka” mówi nowo nominowany kardynał Stephen Brislin w rozmowie z Radiem Watykańskim. Duchowny od 2010 roku jest arcybiskupem Kapsztadu. O decyzji papieża Franciszka dowiedział się, gdy zaczęły do niego spływać gratulacje z całego świata.
Wyrażenie “niemoralność seksualna” wydaje się dziś nader kontrowersyjne. Powiedzieć, że ktoś postępuje niemoralnie znaczy zazwyczaj to samo, co powiedzieć, że postępuje w sposób moralnie odrażający. Większość ludzi jednak nie myśli w ten sposób o niestandardowych zachowaniach seksualnych. To nie cudzołóstwo, konkubinat, nierząd czy homoseksualizm postrzegane są przez wiodących myślicieli jako odrażające, ale faryzejskie sądy (jak twierdzą) tych, którzy postrzegają cudzołóstwo, konkubinat, nierząd czy homoseksualizm jako kategorycznie złe.
Surogacja, czyli macierzyństwo zastępcze, pomimo tego, że w swej istocie stanowi formę handlu dziećmi, jest dopuszczalna także w państwach potocznie określanych jako „cywilizowane”. Oczywiście nazywana i przedstawiana jest inaczej – jako sposób zaspokojenia najgłębszych pragnień posiadania potomstwa, tworzenia rodziny, realizacji postulatu równouprawnienia par jednopłciowych, etc. Generalnie obecnie buduje się obraz macierzyństwa zastępczego jako czegoś pozytywnego, dającego szczęście i spełnienie. O tym jednak, że surogacja to po prostu transakcja, której przedmiotem – tak: przedmiotem (!) jest dziecko traktowane jak towar, przypominają wydarzenia takie jak opisana ostatnio w mediach społecznościowych historia z Kalifornii.
1. Eurostat ostatnio podał dane dotyczące kształtowania się długu publicznego w relacji do PKB na koniec I kwartału 2023 roku, z których wynika, że polski dług publiczny liczony unijną metodą ESA 2010, obniżył się do 48,1% PKB.
Wiele lat temu rozmawiałem ze znanym, charyzmatycznym kapłanem - założycielem cenionej przez kilku biskupów organizacji kościelnej. W pewnym momencie zaczęliśmy dzielić się opiniami nt. Natuzzy Evolo. Z największym zdumieniem usłyszałem, że – zdaniem wspomnianego duchownego – Natuzza parała się dochodowym spirytyzmem. Głęboko nie zgadzałem się z tą opinią, ale z szacunku do niego, nie odpowiedziałem, uważając, że tego rodzaju krzywdząca opinia wynika z niegodnej zazdrości wobec biednej analfabetki, do której każdego miesiąca zwracały się tysiące ludzi, otrzymując zawsze ulgę dla ducha i dla ciała. Przez lata starałem się poznać relację między Natuzzą a zmarłymi i zrozumiałem, że kalabryjskiej mistyczki nie można w żadnym wypadku nazwać „medium”. Natuzza, bowiem, nie wzywa zmarłych, prosząc aby do niej przyszli, lecz dusze ukazują się jej wyłącznie z własnej woli, oczywiście za bożym pozwoleniem.