„Sędziowie bezrefleksyjnie skazywali ludzi na bankructwo, całkowicie pomijając należne im prawa” - oznajmił za pośrednictwem mediów społecznościowych prezes koalicyjnej Suwerennej Polski.

„Właśnie skierowałem do SN skargę nadzwyczajną w sprawie małżonków, których nieruchomość trafiła na licytację. Sąd zaocznie, pomijając sprawdzenie umowy kredytowej, przyznał rację bankowi. Na szczęście sprawy, w których kieruję skargi, kończą się dobrze dla kredytobiorców” – poinformował szef resortu sprawiedliwości.

„Państwo musi stać po stronie słabszych” – skonstatował minister sprawiedliwości.