Wiadomości
W mrocznych czasach, gdy jeszcze Schetyna szedł ramię w ramię z Tuskiem, PO mogła się położyć do góry brzuchem i tak leżeć. Całą robotę odwalali za partię kolesiów najemnicy medialni, którzy z każdego słowa Tuska robili poezję i z każdego zdania Kaczyńskiego wojnę domową. Istnieje taka teoria, że to żadna sztuka, bo i z drewna zrobisz bożyszcze tłumów jeśli odpowiednio ustawisz kamerę i mikrofony. Prawda, ale nie do końca, chociaż rzeczywiście tę technikę stosuje się nagminnie wszystko zależy jaki Gepetto bierze się za struganie Pinokia.