Woodstock jest bardziej atrakcyjny dla terrorystów niż ŚDM
Zamachy w Brukseli trafiły rykoszetem także w nas. Nie tylko dlatego, że wśród poszkodowanych znaleźli się Polacy. Rozpaliły również dyskusję nad bezpieczeństwem planowanych na lipiec Światowych Dni Młodzieży. Pojawiły się głosy o konieczności przeniesienia spotkania z papieżem Franciszkiem z podkrakowskich Brzegów na krakowskie Błonia czy w inne miejsce, które daje możliwość szybkiej ewakuacji dwóch milionów ludzi w razie zagrożenia. Zresztą nie chodzi tylko o zdarzenia ekstremalne. Możliwość sprawnego opuszczenia miejsca zgromadzenia po zakończeniu celebry też jest ważna. Powtórka błędów, jakie popełnili Niemcy w czasie Światowych Dni Młodzieży w Kolonii w 2005 r., kiedy to ostatni uczestnicy liturgii zdołali opuścić miejsce jej sprawowania dopiero po kilkunastu (!) godzinach oczekiwania, jest niedopuszczalna.