Wiadomości
Stereotypy płciowe – to wróg numer jeden zwolenników gender. Winę za nie – ich zdaniem – ponoszą kultura i wychowanie. I później rośnie taki mały chłopiec przekonany, że nie może bawić się lalkami, bo to niemęskie, albo mała dziewczynka, która z jakiegoś powodu (pewnie dlatego, że naśladuje mamę) ciąga za sobą wózek z lalką, i słyszy, że nie może być chłopcem. Stereotypowe to wszystko do bólu. Wzięli się więc za to zwolennicy równości i gender i zaczęli przekonywać dzieci, że płeć nie ma znaczenia, że ona w żaden sposób nie może dzieci ograniczać, że to świetna zabawa przebierać chłopców za dziewczynki. W Skandynawii zaczęły nawet powstawać neutralne płciowo przedszkola, w których dzieci mogą bawić się wyłącznie neutralnie płciowymi zabawkami. Pojawiają się też pomysły, by dzieciom nadawać tylko neutralne płciowo imiona. Tyle że im bardziej inżynierowie społeczni próbują niemalże siłą tę równość i neutralność wprowadzać, tym bardziej dzieci swoim zachowaniem dają dowód temu, że to nie