Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zapowiedział, że rząd uchwali przepisy, które będą karały więzieniem osoby i firmy, które zajmują się lichwą – czyli pożyczaniem na złodziejski procent osobom, które nie posiadają zdolności kredytowej.
Chodzi o to, aby chronić tych, którzy nie radzą sobie w gąszczu przepisów – często biednych, chorych, starych ludzi, którzy nie są wstanie doczytać haczyków pisanych drobnym drukiem i są zmuszane do spłacania gigantycznych odsetek oszustom, z którymi zawarli krzywdzące umowy.
Konsekwencje takich zdarzeń są katastrofalne. Całe rodziny brną w długi, licytowany jest majątek ich życia. Ludzie tracą mieszkania, domy, a w skrajnych przypadkach wpadają w depresję bądź popełniają samobójstwa.
Minister zaproponował ostre przepisy, aby karać już za pożyczanie na procent dwukrotnie wyższy od średniej stopy w bankach. Zareagowały już firmy pożyczkowe, które rozkręcają lobbing, który ma storpedować plany rządu. Firmy udzielające chwilówek bronią się, że mają wyższe koszty działalności niż banki i jest to uderzenie w ich działalność.
Lichwiarzy bronią także politycy z PO, którzy wskazują, że zwiększy się szara strefa w tej dziedzinie. Za lichwę będzie grozić nawet 5 lat więzienia. Ministerstwo sprawiedliwości zwraca uwagę, że bierze w obronę najsłabszych, którzy do tej pory byli wykorzystywani przez finansowych cwaniaków i spryciarzy.
TT
