Wiadomości
Steinmeier Frank-Walter (ciekawe jaki jest źródłosłów polskiego określenia „franca”?) ogłosił właśnie był w Poczdamie, że czas wreszcie zrobić „ misia” z Rosją. Jak dla mnie minister spraw zagranicznych Republiki Federalnej Niemiec może nawet wpić się w usta Władimira Putina, tak jak przed laty czynił to namiętnie jego rodak Erik Honecker (pierwszy sekretarz komunistycznej partii z dawnej NRD ) śliniąc się (a fuj) z Leonidem Breżniewem (wyjaśnienie dla młodych czytelników „GP”: to były długoletni gensek kompartii Związku Sowieckiego). Niechże jednak swoje uczucia do Moskwy F. W. Steinmeier deklaruje w imieniu swoim, ewentualnie swojego rządu (choć to akurat nie jest już oczywiste), ale niech nie robi tego w moim imieniu. Mojego kraju też nie.