Jak bohaterska 'sierżant Kasia' broniła barów z kebabami
Na początku muszę wyznać, że Gazecie Czerskiej, Telewizji Wiertniczej i innym lewicowym mediom, znanym do tej pory jako „media głównego nurtu” (złośliwi pisali „głównego ścieku”) wierzę bez zastrzeżeń. Mało tego. Wierzę im tak bardzo, że jeżeli napiszą/powiedzą, że dzisiaj jest 7 stycznia, to ja to sprawdzę, najlepiej od razu w dwóch kalendarzach na raz, a gdy poinformują, że dwa plus dwa równa się cztery, to na wszelki wypadek policzę to sobie na kalkulatorze, skonsultuję się ze znajomym matematykiem, a kto wie, czy nie przyniosę z piwnicy starego liczydła - tak, dla większej pewności.