Rosyjski pluton poddaje się pod Czernihowem
Ukraińskie wojsko poinformowało, że pod Czernihowem poddał się rosyjski pluton rozpoznawczy 74. brygady strzelców zmotoryzowanych.
Kategoria
Podkategoria: Ukraina
Ukraińskie wojsko poinformowało, że pod Czernihowem poddał się rosyjski pluton rozpoznawczy 74. brygady strzelców zmotoryzowanych.
„Ukraińska armia, straż graniczna, siły policji i służb specjalnych powstrzymały ataki wroga. Językiem konfliktu można to nazwać operacyjną pauzą” – oświadczył prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Rosjanie nie atakują wyłącznie ukraińskich obiektów wojskowych, ale również infrastrukturę cywilną. Mychajło Podolak z biura prezydenta Ukrainy poinformował, że w mieście Wuhłedar pod ostrzałem znalazł się szpital, a w Mariupolu Gradami ostrzeliwane są dzielnice mieszkalne.
Bardzo niepokojące informacje przekazał w mediach społecznościowych prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Toczą się walki w pobliżu elektrowni w Czarnobylu, którą chcą przejąć Rosjanie. Zełenski zaznacza, że grozi to powtórzeniem tragedii, do jakiej doszło w 1986 roku.
Ministerstwo Obrony Wielkiej Brytanii zaprezentowało pierwsze dane wywiadu dot. rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Do tej pory Rosjanie mieli przeprowadzić ponad 80 ataków.
Korespondent CNN Matthew Chance informował, że Rosjanom udało się zająć lotnisko w Hostomelu pod Kijowem. Sztab generalny sił zbrojnych Ukrainy przekazał jednak, że walki zostały zakończone, a lotnisko „oczyszczone”.
To obrazki, których nie chce widzieć Władimir Putin. Ukraina dzielnie broni się przed rosyjskim atakiem, a pierwsi rosyjscy żołnierze trafiają w ręce ukraińskiej armii. W mediach społecznościowych pojawiają się zdjęcia schwytanych jeńców.
Złe wieści z Ukrainy przekazał korespondent CNN Matthew Chance. Dziennikarz poinformował, że rosyjskim spadochroniarzom udało się zająć lotnisko w Hostomelu pod Kijowem. Tymczasem Reuters informuje o ogłoszeniu alarmu przeciwlotniczego w Kijowie.
Razem z rozpoczętą dziś rano napaścią na Ukrainę Kreml podejmuje działania mające zastraszyć Ukraińców i obniżyć morale narodu. Ukraińscy żołnierze z 54. brygady otrzymali SMS-y z „radami”, aby nie stawiali oporu i ratowali życie.
Donald Tusk poinformował w mediach społecznościowych o swej popołudniowej rozmowie z merem atakowanego obecnie przez rosyjskie wojska Kijowa, byłym, wieloletnim bokserskim mistrzem świata - Witalijem Kliczko.
„Zerwaliśmy relacje dyplomatyczne z Rosją. Ukraina się broni. Ukraina nie odda swojej ziemi” – powiedział w swej odezwie do narodu ukraińskiego prezydent tego państwa Wołodymyr Zełenski i dodał: "Od tego momentu zależy nasza przyszłość".
Szefowie dyplomacji Litwy, Łotwy i Estonii wydali wspólne oświadczenie, w którym domagają się ścisłej izolacji politycznej dla Rosji, ale również użycia tzw. „opcji atomowej”, jaką byłoby wyłączenie Rosji z systemu SWIFT, co uniemożliwi rozliczenia bankowe pomiędzy Rosją a krajami zachodnimi.
„Zaczęła się wojna. Ludzie są zdezorientowani. Placówki dyplomatyczne nie są bardziej bezpieczne od innych miejsc” – powiedział na antenie Radia Zet polski ambasador na Ukrainie Bartosz Cichocki.
Parlament Ukrainy przegłosował dziś wprowadzenie stanu wyjątkowego w całym kraju na 30 dni. Zacznie on obowiązywać od północy 24 lutego.
Ukraińskie strony rządowe kolejny raz zostały dziś zaatakowane przez hakerów. Do sprawy odniósł się wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz, w którego ocenie „to może być preludium do ataku militarnego”. Polityk skomentował też doniesienia na temat przygotowywanej przez Rosjan pełnej inwazji, która miałaby rozpocząć się w ciągu najbliższych 48 godzin.