Razem z rozpoczętą dziś rano napaścią na Ukrainę Kreml podejmuje działania mające zastraszyć Ukraińców i obniżyć morale narodu. Ukraińscy żołnierze z 54. brygady otrzymali SMS-y z „radami”, aby nie stawiali oporu i ratowali życie.

Wiadomości trafiły ro ukraińskich żołnierzy kilkanaście godzin przed atakiem.

- „Decyzją Moskwy rosyjskie Siły Zbrojne już są w Donbasie! To ostatnia szansa, abyś mógł uratować swoje życie - natychmiast opuść strefę ATO!”

- brzmi treść SMS.

Anonimowy nadawca przekonuje też, że rosyjskie wojska pokonają Ukrainę w dwa dni.

Eksperci wskazują, że wiadomości zostały wysłane przez rosyjskie jednostki walki elektronicznej. W ten sposób Rosjanie chcą zniechęcić ukraińskich wojskowych do walki, ale jest to próżny wysiłek. Ukraińcy chwytają za broń i odważnie odpierają rosyjski atak.

- „Nie obawiamy się Rosji, bo jesteśmy gotowi umrzeć za kraj; nie ma powodu do strachu, bo wybór jest taki, że albo wygramy, albo zginiemy”

- powiedziała walcząca w Donbasie ukraińska rezerwistka stacji BBC World.

Wskazała, że wojna na Ukrainie trwa od 2014 roku, dlatego naród jest przygotowany mentalnie, a żołnierze są wyszkoleni i uzbrojeni.

Zaapelowała też do Zachodu o wprowadzenie silnych sankcji przeciwko Rosji.

- „Rozumiem, że inne kraje nie chcą wysyłać swoich żołnierzy, bo rozumiemy, że to jest nasza wojna – Ukrainy i Rosji. Ale mamy nadzieję przynajmniej na pomoc w wojnie informacyjnej i jesteśmy wdzięczni za broń, którą inne kraje wysyłają”

- powiedziała.

kak/PAP, Interia.pl, telewizjarepuclika.pl