Wybory na Ukrainie. Kurt Volker: USA pozostaną tu na długo
Departament Stanu USA wyraził poparcie dla narodu ukraińskiego w przededniu drugiej tury wyborów prezydenckich – oświadczył na Twitterze Kurt Volker, specjalny wysłannik USA ds. Ukrainy.
Kategoria
Podkategoria: Ukraina
Departament Stanu USA wyraził poparcie dla narodu ukraińskiego w przededniu drugiej tury wyborów prezydenckich – oświadczył na Twitterze Kurt Volker, specjalny wysłannik USA ds. Ukrainy.
W niedzielę Ukraińcy będą wybierać swojego prezydenta. Wydaje się, że elekcja jest przesądzona. Według sondaży na nawet 73 proc. głosów może liczyć Wołodymyr Zełeński, podczas gdy obecny prezydent, Petro Poroszenko, jedynie na 27 procent.
Wybory prezydenckie jeszcze się nie zakończyły, ale na Ukrainie rozpoczęło się wiele procesów, które wskazują, że realizacja scenariusza Kremla jest w pełnym toku. Według dobrze poinformowanych źródeł, Rosja przeznaczyła na to olbrzymie środki. Analiza ostatnich wydarzeń świadczy o tym, że harmonogram wdrożenia specjalnej operacji „Prorosyjska Ukraina” jest bardzo ściśle realizowany.
Kandydat na prezydenta Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył, że nie ma negatywnego stosunku do Stepana Bandery. W wywiadzie udzielonym jednej z telewizji oświadczył, że Bandera walczył o wolność swego kraju. Wołodymyr Zełenski jest liderem sondaży przed mającymi się odbyć w niedzielę wyborami prezydenckimi.Podczas wywiadu udzielonego telewizji RBK Wołodymyr Zełenski w odpowiedzi na pytanie o jego stosunek do upamiętnień Stepana Bandery na Ukrainie odpowiedział, że ma do tego, jak się wyraził - normalne nastawienie. - To że Stepan Bandera jest bohaterem dla niektórych Ukraińców jest normalne, fajne. Jest to jeden z tych, który bronił wolności Ukrainy - powiedział Zełenski .
Po rewolucji godności czekało społeczeństwo ukraińskie na radykalną transformację postsowieckich instytucji władzy i zdecydowaną walkę z korupcją. Ludzie spodziewali się oczyszczenia Ukrainy z dominacji skorumpowanych postsowietskich urzędników, rosyjskich agentów i oligarchów.
Czołowi doradcy z otoczenia kandydata na prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełeńskiego sugerują powrót do sowietyzacji i rusyfikacji Ukrainy.
Pawieł Gubariew, jeden z przywódców samozwańczej „Donieckiej Republiki Ludowej”, który od wielu lat jest członkiem neofaszystowskiej Rosyjskiej Jedności Narodowej dołączył do licznej grupy rosyjskich sympatyków kandydata na prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełeńskiego.
Chciałbym przekazać jasny sygnał, że procesy, które mają miejsce na Ukrainie, to jest obrona, a w sytuacji obrony musimy mobilizować społeczeństwo. Jednym z takich symboli sprzeciwu był Bandera i dlatego jest teraz nagłośniony. To nie znaczy, że ktoś usprawiedliwia działania, które są postrzegane w innych państwach jako zbrodnicze. Także w stosunku do UPA. UPA jest uważana w Polsce za organizację zbrodniczą, ponieważ jest ona postrzegana jako wykonawca tych zbrodni na ludności cywilnej. W Ukrainie temat UPA jest szerszy. I traktowanie całej formacji jako organizacji zbrodniczej nie ma nic wspólnego z rzeczywistością – mówi w rozmowie z „Kurierem Galicyjskim” Wasyl Bodnar, wiceminister spraw zagranicznych Ukrainy odpowiedzialny m.in. za relacje z Polską.
Wydarzenia ostatnich dni, związane z drugą turą wyborów prezydenckich na Ukrainie, skomentował dla portalu „Gławred.info” Oleg Soskin, ekonomista i politolog, dyrektor Instytutu Transformacji Społeczeństwa w Kijowie.– Debaty już się toczą, tyle że nie w tradycyjnej formie.
Zurab Ałasanija, dyrektor Narodowej Publicznej Kompanii Telewizyjno-Radiowej Ukrainy, poinformował, że koszt przeprowadzenia debaty Władimir Zełenski-Petro Poroszenko wyniesie około 1 mln dolarów.
"To, że Ukraińcy głosowali na Zełenskiego, to nie znaczy, że nie popierają niepodległości Ukrainy, czy walki o tożsamość ukraińską, język, czy też chcą się podporządkować Rosji. To po prostu oznacza, że mają dość oszustów"- stwierdził dr Jerzy Targalski w swoim programie "Geopolityczny tygiel".
Ukraińcy wolą pracować w Polsce, niż w Niemczech. Jak podaje piątkowa ,,Rzeczpospolita'', sąsiedzi zza Buga nie wybierają się do Republiki Federalnej, choć mogliby liczyć tam na wyższe płace. Szereg czynników sprawia, że wolą pozostać nad Wisłą.
Centralna Komisja Wyborcza Ukrainy potwierdziła we wtorek po południu, po przeliczeniu danych z ponad 99 proc. protokołów, że dojdzie do dogrywki między Wołodymyrem Zełenskim, który zdobył 30,23 proc. głosów a ubiegającym się o reelekcję Petrem Poroszenką, na którego zagłosowało 15,92 proc. wyborców.
W Dniepropietrowski na Ukrainie w październiku 2012 r. otworzone Centrum Kulturalne Menora Jego budowa została sfinansowana przez dwóch żydowskich przedsiębiorców: Giennadija Bogolubowa - przewodniczącego gminy żydowskiej Dniepropietrowska, oraz Igora Kołomojskiego przewodniczącego Zjednoczonej Żydowskiej Wspólnoty Ukrainy i gubernatora obwodu Dniepropietrowskiego. Tego samego Kołomyjskiego, który jest protektorem kandydata na prezydenta Ukrainy Wołodymyra Ołeksandrowycza Zełenskiego. Być może więc ten potężny budynek stanie się nowym centrum władzy na Ukrainie. O jego wielkości (a więc i o sile Kołomojskiego) niech zaświadczy fakt, że składa się z siedmiu segmentów o wysokości sześciu, jedenastu, szesnastu i dwudziestu jeden pięter, o łącznej powierzchni około 50 tysięcy metrów kwadratowych. Dodajmy, że liczba segmentów budynku ma symbolizować liczbę ramion menory, czyli żydowskiego, kultowego świecznika. Dodajmy, że w „Menorze” znajdują się też: koszerna restauracja „Menora Grand Pal
Wczoraj Ministerstwo Spraw Zagranicznych (MSZ) Rosji opublikowało na oficjalnym portalu prawnym Federacji Rosyjskiej następujące oświadczenie: „1 kwietnia 2019 roku przestał obowiązywać traktat o przyjaźni, współpracy i partnerstwie pomiędzy Federacją Rosyjską i Ukrainą, podpisany w Kijowie 31 maja 1997 roku”.