Kukiz'15 też wziął, tylko na fundację
Tak się zarzekał, że nie weźmie, bo to partyjniactwo! Ale jednak wziął... tyle, że na fundację.
Kategoria
Podkategoria: Świadectwo
Tak się zarzekał, że nie weźmie, bo to partyjniactwo! Ale jednak wziął... tyle, że na fundację.
"Za przykładem przodków Waszych wyrzeknijcie się pijaństwa, zakładajcie przy pomocy pasterzy Waszych parafialnych związki i towarzystwa trzeźwości, unikajcie złych towarzystw i wszelkiej okazji do pijaństwa, strzeżcie przed tymi pokusami dzieci swoje, a Bóg miłosierny łaskawym swym okiem wejrzy na chętne serca Wasze, głosu waszego usłucha i błogosławić Wam będzie i dopomoże Wam w tej walce szlachetnej, którą – nie wątpimy – prowadzić będziecie z pijaństwem, tym wrogiem Waszej i ziemskiej, i niebieskiej ojczyzny. Najświętsza Panna wesprze Was swym potężnym orędownictwem i przyczyni się do zwycięstwa."
Prawosławny mnich mieszkający w Ameryce, zmarły w opinii świętości O. Serafin Rose, który sam przed swoim nawróceniem miał doświadczenia okultystyczne, przestrzega przed eksperymentowaniem z wychodzeniem z ciała. Choć tekst był pisany w latach 60/70 XX wieku, kiedy New Age tam dopiero się zaczynało, jest dziś aktualny, bo obecnie w Polsce wydawane są książki Roberta Monroe, młodzież niestety chętnie ćwiczy techniki wychodzenia z ciała, a brakuje nam chrześcijańskiej oceny tego faktu.
Robert Tekieli, dziennikarz i publicysta w rozmowie z Dominiką Figurską w TV Republika opowiadał o swoich przeżyciach i refleksjach związanych z wiarą katolicką. Dał świadectwo swojego nawrócenia, które nastąpiło u niego dopiero, gdy skończył 35 lat, i stało się to następnego dnia po śmierci jego ukochanej babci Zofii, która była postacią scalająca całą rodzinę.
„Nie było to zwykłe zabójstwo, ale męczenników złożono ich w pogańskiej ofierze. Przecięto ich piersi i wyrwano im serca. Rzucono je psom, które jednak chciały ich jeść. Kaci pili ich krew, ponieważ w ich mniemaniu miało to magicznie dodawać odwagi, w tamtej kulturze w tym celu pije się krew upolowanych zwierząt.”
„Pewnej nocy, po przejedzeniu, nagle ujrzał na podłodze czerń i pełzające gady, a potem człowieka siedzącego w kącie pokoju, który powiedział jedynie "nie jedz tak dużo" i zniknął w ciemności. Chociaż go to przestraszyło, zaufał temu objawieniu jako czemuś "dobremu" - dawało bowiem "moralną" radę. Potem, według jego słów - "tejże nocy ten sam człowiek znów się pojawił, lecz tym razem już się nie bałem. Powiedział, że jest Panem Bogiem”
Pan Bóg mnie ocalił - O. Joseph Maria Verlinde
Tomasz Wandas, Fronda.pl: Co mamy sądzić już o kolejnej wizycie Komisji Weneckiej w Polsce?
Modlitwa o piękną miłośćMaryja miała kiedyś tyle lat co Ty. Jaka była?... Jak się zachowywała?Co myślała? Czego pragnęła? Jak się ubierała? Wzór dziewczyny, kobiety, matki, wzór miłości do Boga i ludzi.Doskonała nauczycielka pięknej miłości, czystej, prawdziwej, Bożej. Może być wielką inspiracją dla Ciebie.Wpatruj się w ten wzór. Módl się także do Maryi. Modlitwa to przebywanie z Nią."Kto z kim przystaje takim się staje" - mówi słusznie stare polskie przysłowie.Nauczysz się wiele od Niej, wiele wspaniałych rzeczy, przebywając z Nią na modlitwie.
Choć nie jest miło zanudzać czytelników odgrzewanymi tematami, jednak z poczucia obowiązku i przyzwoitości wracam do polemiki z red. Łukaszem Warzechą w sprawie "przechadzania się po terenach sejmowych", w której zarzucałem mu pisanie nieprawdy.
"Nacjonalizm, o którym teraz słyszymy, jest niewątpliwie wypaczeniem chrześcijaństwa. To nie ma z chrześcijaństwem nic wspólnego" - powiedział bp Tadeusz Pieronek w rozmowie z "Super Expressem".
Moi rodzice ochrzcili mnie i zaprowadzili do pierwszej Komunii św., później do bierzmowania. Kiedy byłem nastolatkiem, przyszedł taki moment, że zbuntowałem się i wszystko to odrzuciłem. W szkole średniej przestałem chodzić do kościoła i na religię. Wydawało mi się, że jest to mi niepotrzebne, bo w życiu sam sobie poradzę.
Rosja coraz mocniej stawia na zbrojenia, a NATO jej odpowiada - i musi to robić. Niestety często w Polsce słyszymy, że nie musimy budować własnej armii. Wydatki na zbrojenia są krytykowane jako niepotrzebne. Słuchać o tym nie chce minister Antoni Macierewicz, przekonując, że podstawa naszej obrony - to własna silna armia. I ma rację! Oto, co na ten temat - a także na temat rosyjskiego zagrożenia - mówił portalowi Fronda.pl znany rosyjski dysydent Władimir Bukowski w październiku 2014 roku. Gabriel Kayzer, Fronda.pl: Kiedy rozmawialiśmy pół roku temu, mówił Pan, że Rosjanie nie wyślą na Ukrainę swojego wojska. Czy zmienił Pan zdanie w tej kwestii? Władimir Bukowski (rosyjski pisarz, obrońca praw człowieka w ZSRS): Nie, w moim podejściu do tej sprawy tak naprawdę nic się nie zmieniło. Mówiłem wtedy o pełnej inwazji na Ukrainę. To się nie zmaterializowało. Rosjanie nie wysłali na Ukrainę swojej armii. Miałem więc rację. Rosjanie użyli jedynie specnazu, a to nie to samo, co wysłanie armii.