Dariusz Szpakowski nie skomentuje finału Euro. Wiemy już, dlaczego
Ważna dla polskich kibiców zmiana dotycząca meczu finałowego Euro 2020. Wiemy już, że Dariusz Szpakowski nie będzie komentował tego spotkania.
Kategoria
Sekcja: Sport
Ważna dla polskich kibiców zmiana dotycząca meczu finałowego Euro 2020. Wiemy już, że Dariusz Szpakowski nie będzie komentował tego spotkania.
Hubert Hurkacz pokonał dziś Szwajcara Rogera Federera i awansował do półfinału turnieju wielkoszlemowego. Jest drugim Polakiem, który zagra w półfinale Wimbledonu. Wcześniej udało się to Jerzemu Janowiczowi.
W sklepach z zabawkami można dostrzec na ekspozycji sporej wielkości portret polskich piłkarzy z górującym nad nimi napisem „PIŁKARZYKI Reprezentacja Polski”. Obok widnieje znak Polskiego Związku Piłki Nożnej i hasło „Łączy nas piłka”.
Pokonując Rosjanina Daniiła Miedwiediewa Hubert Hurkacz awansował do ćwierćfinału w wielkoszlemowym Wimbledonie.
Jan Tomaszewski skomentował w rozmowie z „Super Expressem” wczorajszą porażkę Niemiec w meczu z Anglią i odejście Joachima Loewa. Były reprezentant Polski odniósł się również do promowania ideologii LGBT w ramach tegorocznych Mistrzostw Europy.
Anglia wywalczyła awans do ćwierćfinału Euro 2020, pokonując na Wembley reprezentację Niemiec 2:0. Bramki dla Anglików zdobyli Raheem Sterling i Harry Kane.
Po wczorajszej porażce Polaków ze Szwecją portalowi Interia.pl wywiadu udzielił Janusz Kupcewicz. Były piłkarz reprezentacji Polski, medalista z Mistrzostw Świata w 1982 roku nie zostawia suchej nitki na Zbigniewie Bońku, który w jego ocenie nie zrobił nic dobrego dla polskiej piłki.
Marzenia Polaków o awansie do 1/8 Euro 2020 zakończyły się wraz z przegraną 2:3 ze Szwecją. Głos po porażce zabrał obrońca biało-czerwonych Kamil Glik, który mówi o braku szczęścia na turnieju.
„Rzadko kiedy Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej były tak polityczne jak te. Dyskusja na temat kolorowego stadionu w Monachium prześwietla sport” – napisał wczoraj Peters Ahrens na łamach tygodnika „Der Spiegel”. Ale właśnie to czasopismo najbardziej rozdmuchuje problem mniejszości seksualnych i przez to ginie istota rywalizacji sportowej. Najpierw tęczowa opaska Manuela Neuera, później podświetlenie stadionu w Monachium i planowana wizyta premiera Orbana na meczu Węgry-Niemcy. „Der Spiegel” nieustannie porusza temat LGBT i traktuje go jako oręż w walce politycznej. Dlatego decyzję UEFA o zakazie podświetlenia stadionu w Monachium potraktował jako „utrudnienie tęczowej akcji w walce przeciwko homofobii”.
Europejskie gazety zupełnie odmiennie niż polskie oceniają sobotni mecz Hiszpania-Polska. Podkreślają głównie słabą formę Hiszpanów. Niemiecki „Bild Sport” stwierdza nawet, że drużyna Hiszpanii jest najbardziej rozczarowującym teamem Mistrzostw Europy.
Przed meczem o wszystko z Hiszpanią w Polsce panuje nerwowa atmosfera. Zupełnie inaczej jest w reprezentacji Hiszpanii, która Polaków się nie boi. Wrażenia ma nie robić na niej nawet Robert Lewandowski. Napastnik hiszpańskiej reprezentacji Ferran Torres przekonuje, że „stoperzy go pożrą”.
Dziś rozstrzygnie się czy biało-czerwoni będą mieć jeszcze szanse na wyjście z grupy w Euro 2020. Przed trudnym starciem z Hiszpanami polskiej reprezentacji otuchy dodają internauci. Do trzymania kciuków za naszych piłkarzy zaprosił w mediach społecznościowych premier Mateusz Morawiecki.
Lektura portugalskich gazet zaskakuje. „Gazeta Esportiva”, "Jornale Sportes”, „Glob”, „Lance” - tam nie znajdziecie bajek głoszonych, że Paulo Sousa jest zasłużonym piłkarzem i znakomitym trenerem. Obraz selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski jest znacznie odmienny. To przeciętny piłkarz, który podczas swojej kariery strzelił zaledwie 5 (!) bramek. I wbrew pozorom nie grał na pozycji obrońcy, lecz pomocnika. Dobrzy zawodnicy na tej pozycji potrafią zdobyć więcej bramek w jednym sezonie, np. Piotr Zieliński.
Grzegorz Krychowiak zabrał głos po wczorajszej porażce w pierwszym meczu polskiej reprezentacji na Euro 2020. Pomocnik biało-czerwonych, który musiał zejść z boiska po otrzymaniu czerwonej kartki przyznaje, że popełnił poważny błąd. Ostatnia noc, jak zaznacza, była dla niego bardzo trudna.
Dzisiaj, kilka minut przed godziną 11, po raz pierwszy odezwał się publicznie Christian Eriksen, duński piłkarz, którego serce zatrzymało się trzy dni temu podczas meczu z Finlandią w finałach Euro 2020. Na swoim oficjalnym profilu na FB zawodnik napisał: