[WIDEO] Czarny dym nad Moskwą
W Moskwie wybuchł wielki pożar na budowie osiedla Nowe Ochakowe. W pobliżu mieści się Akademia rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa.
Kategoria
Podkategoria: Rosja
W Moskwie wybuchł wielki pożar na budowie osiedla Nowe Ochakowe. W pobliżu mieści się Akademia rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa.
„Widzimy, że Rosja ma na celu skupianie międzynarodowej uwagi na tego typu prowokacjach” – powiedział rzecznik rządu Piotr Müller, komentując incydent z udziałem samolotu polskiej Straży Granicznej i rosyjskiego myśliwca nad Morzem Czarnym.
Analitycy Instytutu Studiów nad Wojną oceniając, że szef Grupy Wagnera Jewgienij Prigożyn i czeczeński przywódca Ramzan Kadyrow próbują wykorzystać porażkę Rosjan w Bachmucie, aby uderzyć w rosyjskie ministerstwo obrony.
Były prezydent Stanów Zjednoczonych Bill Clinton ujawnił, że już w 2011 roku znał przygotowywane na Kremlu plany napaści na Ukrainę. Clinton miał usłyszeć od ówczesnego premiera Rosji Władimira Putina, że prędzej czy później te plany zostaną zrealizowane.
We wsi Pierwomajskij w pobliżu Jekaterynburga ogłoszono stan wyjątkowy i zarządzono ewakuację mieszkańców w związku z ogromnym pożarem, który wybuchł w magazynach z prochem strzelniczym.
Obrażony na rosyjskich dowódców Jewgienij Prigożyn wycofuje swoich najemników z Bachmutu. Oligarcha oświadczył, że przekaże pozycje zajmowane przez Grupę Wagnera czeczeńskim bojownikom Ramzana Kadyrowa.
„Uświadomienie sobie przez rosyjską elitę, jak wielkie straty ponosi ich kraj nie tyle z powodu uwikłania w wojnę z Ukrainą, ile w fatalną zależność od Chin, może stanowić punkt zwrotny w tej rozgrywce. Rosja bowiem nie traci dzisiaj wiele w konfrontacji z Ameryką i jej sojusznikami, ale straty względem Chin są olbrzymie i mogą być nie odzyskania. Dlatego pivot rosyjski jest – w moim przekonaniu – nieuchronny, choć zapewne nie nastąpi szybciej niż w perspektywie 3 – 4 lat. Tyle czasu zajmie bowiem Chińczykom uzyskanie ich najważniejszych celów” – pisze na swoim Facebooku prof. Grzegorz Górski.
Do sieci trafiają nagrania, na których możemy zobaczyć, jak rosyjskie służby zawracają samochody próbujące dostać się na okupowany przez Rosję Krym przez Most Krymski. Informacje te potwierdzają też niektóre media.
Rzecznik prasowy rosyjskiego dyktatora Władimira Putina, Dmitrij Pieskow nie odniósł się do gróźb watażki z tzw. grupy Wagnera, Jewgienija Prigożyna, który oznajmił, że w związku z brakiem dostaw potrzebnej amunicji wagnerowcy w najbliższych dniach wycofają się z Bachmutu.
Analitycy amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną oceniają, że prowokacja Rosji, która oskarża Ukrainę o atak dronami na Kreml, okazała się konieczna z uwagi na zbliżający się Dzień Zwycięstwa. Nie mając co pokazać na defiladzie 9 maja, Kreml musi stworzyć pozory zagrożenia, aby móc wytłumaczyć rezygnację z corocznych obchodów.
Szef Grupy Wagnera, który od dawna publicznie krytykuje rosyjskie władze, oskarżając je o brak dostaw dla swoich bojowników, teraz otwarcie buduje narrację, w której kreuje kremlowskich decydentów na wrogów narodu. Prigożyn oskarżył Kreml o współodpowiedzialność za śmierć swoich bojowników.
Były wicepremier Rosji Dmitrij Rogozin przekonuje, że Rosja „nie ma innego wyjścia” i w odpowiedzi na ukraińską kontrofensywę musi użyć taktycznej broni jądrowej. W ocenie polityka, taki ruch wpisuje się w rosyjską doktrynę wojenną.
Jak podają rosyjskie media, w wyniku ataku drona nastąpił pożar zbiorników z produktami ropopochodnymi w rafinerii Ilski w Kraju Krasnodarskim. Gubernator Kraju nie podał przyczyn pożaru.
Były prezydent Federacji Rosyjskiej Dmitrij Miedwiediew uważa, że atak dronów na Kreml zmusza Moskwę do fizycznej eliminacji prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.
"Ostatecznie jednak Rosja, tak jak w obliczu klęski w 1941 roku dokona wyboru dla Chin niekorzystnego i z dużą dozą prawdopodobieństwa postawi na Anglosasów. Dla poprawienia swojej pozycji negocjacyjnej z USA, będzie się starała wykorzystać naiwność Niemiec i Francji i resztki kurczącej się mocy Unii Europejskiej" - uważa prof. Grzegorz Górski.