Polska
Na pokładzie samolotu do Dohy minister spraw zagranicznych RP Jacek Czaputowicz pożycza mi lekturę. Zagłębiam się w „Księgę Jakubową”. Mówię szefowi MSZ (za miesiąc będzie obchodził swoje dwulecie, od kiedy kieruje tym resortem), że Józef Piłsudski zaczął czytać „Kapitał” Marksa i zakończył lekturę na ...szóstej stronie. Ale oczywiście to inna historia. Wielki tom Olgi Tokarczuk wciąga ,minister przygotowuje się do swojego wystąpienia na tradycyjnym Doha Forum, na które lecę i ja. Następnego dnia będę słuchał Ivanki Trump w tym samym czasie ,gdy polski minister spotyka się ze swoim odpowiednikiem z Iranu(już po spotkaniach z premierem Kataru i szefem MSZ Libanu). Cóż, ja tylko pytam: i kto ma lepszą robotę? Albo po prostu : „każdy ma to na co zasłużył”...