Premier Morawiecki wspomina 10/04: Tamten krzyk dzwoni wciąż głośno w uszach
„10 lat od katastrofy smoleńskiej. To moment, w którym czas się zatrzymał” - napisał na twitterze premier Mateusz Morawiecki.
Kategoria
Sekcja: Polska
„10 lat od katastrofy smoleńskiej. To moment, w którym czas się zatrzymał” - napisał na twitterze premier Mateusz Morawiecki.
„Przynajmniej od 1994 r. obaj prowadziliśmy akcję zmierzającą do zaostrzenia walki z przestępczością, jednak bez żadnych skutków. Kiedy brat został ministrem sprawiedliwości, zaczął tę ideę wcielać w życie. To dało mu potężną popularność i dlatego mogliśmy stworzyć Prawo i Sprawiedliwość. Bez tego prawica byłaby przegrana, a PiS byłoby co najwyżej pomysłem, niczym więcej” - wspominał swojego brata, śp. Lecha Kaczyńskiego, który zginął dokładnie 10 lat temu w katastrofie smoleńskiej, prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.
Dokładnie 10 lat temu, 10 kwietnia 2010 roku, świat dla Polaków stanął w miejscu. Dowiedzieliśmy się o katastrofie samolotu prezydenckiego Tu-154M, którym lecieli między innymi ówczesny prezydent RP Lech Kaczyński wraz z małżonką. Samolot rozbił się w pobliżu lotniska Smoleńsk-Północny.
Poseł Platformy Obywatelskiej Sławomir Nitras w programie Onet Rano powiedział:
Awantura wokół przełożenia wyborów prezydenckich jest ciągle podtrzymywana przez kluby opozycyjne. Krytykowane są działania rządu w zakresie walki z koronawirusem jak też we wprowadzaniu tarczy antykryzysowej dla przedsiębiorstw.
Jeden z internautów uchwycił moment, kiedy liderzy partii opozycyjnych Władysław Kosiniak-Kamysz i Borys Budka chwalili rząd za rozwiązania w zakresie tarczy antykryzysowej. Chodzi o to, że premier Morawiecki zapowiedział, że tarcza antykryzysowa będzie się zmieniała w zależności od sytuacji i potrzeb pollskich przedsiębiorców.
Sytuacja związana z epidemią koronawirusa w Polsce jest dynamiczna. Tak więc i wprowadzane zmiany są dostosowywane do zmieniającej się sytuacji.
Wprowadzenie tarczy antykryzysowej w Polsce z uwagi bardzo negatywne skutki pandemii koronawirusa na gopodarkę stało się, poza troską o życie i zdrowie obywateli, głównym przedmiotem troski rządu Matusza Morawieckiego i prezydenta Andrzeja Dudy.
4. marca na stronach Urzędu miasta stołecznego Warszawy zostało opublikowane ogłoszenie o przetargu na zakup telefonów komórkowych. Zarządzany przez Rafała Trzaskowskiego warszawski ratusz chce na ten cel przeznaczyć 12 195 121,95 złotych, z czego same aparaty telefoniczne mają stanowić wartość około 3 000 000 złotych.
Gościem radia TOK FM był Włodzimierz Cimoszewicz, który nie po raz pierwszy wypowiedział się sposób daleki od przyzwoitego zachowania norm elegancji politycznej.
Opozycja ma już plan, co zrobić po najpewniej przegranych przez nią wyborach prezydenckich w maju. Pomoże im środowisko skrajnie upolitycznionych sędziów. Jak informuje portal wPolityce.pl, „kasta” zamierza po wyborach uderzyć w Izbę Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, która będzie orzekała o ważności wyborów. Wykorzystają do tego wczorajsze orzeczenie TSDUE
Prezydent Andrzej Duda powołał dziś na wniosek premiera Mateusza Morawieckiego minister rozwoju Jadwigę Emilewicz na funkcję wicepremiera.
W Senacie trwają prace nad przegłosowaną w poniedziałek ustawą Prawa i Sprawiedliwości wprowadzającą głosowanie korespondencyjne w tegorocznych wyborach prezydenckich. W przeprowadzeniu głosowania ma pomóc m.in. wojsko. Tymczasem politycy opozycji cały czas krytykują ten projekt. Poseł PO Sławomir Nitras wezwał nawet wojsko do… buntu.
Gdyby wybory prezydenckie odbyły się w najbliższą niedzielę, Andrzej Duda wygrałby je już w pierwszej turze – wynika z sondażu, jaki dla Onetu przeprowadził IBRiS. Frekwencja wyniosłaby 36,8 proc.