RMF FM: Gowin proponuje - kadencja Dudy aż 7 lat
Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział dziś w Polskim Radiu, że jeżeli wybory miałyby zostać przełożone a kadencja Andrzeja Dudy przedłużona, to na pewno nie o rok, ale o więcej.
Kategoria
Sekcja: Polska
Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział dziś w Polskim Radiu, że jeżeli wybory miałyby zostać przełożone a kadencja Andrzeja Dudy przedłużona, to na pewno nie o rok, ale o więcej.
Poseł Porozumienia Jarosława Gowina Kamil Bortniczuk powiedział na antenie RMF FM:
Partia Jarosława Gowina, jak poinformował rzecznik tego ugrupowania, zagłosuje przeciwko głosowaniu korespondencyjnemu w wyborach prezydenckich 10.maja 2020.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński był gościem w Programie 1 Polskiego Radia. W kontekście wyborów prezydenckich oraz parcia opozycji na ich przesunięcie powiedział:
"Powstał jakiś atak na spójność koalicji, czy aby ktoś się nie wyłamie, czy jedna z grup politycznych nie zakwestionuje tego sposobu głosowania, w sposób oczywisty wiążąc się z przeciwnikami nie Prawa i Sprawiedliwości, nie Zjednoczonej Prawicy, ale z przeciwnikami bezpieczeństwa Polski" - powiedział poseł PiS Antoni Macierewicz.
Poseł Porozumienia Kamil Bortniczuk poinformował, że jego ugrupowanie zagłosuje przeciwko wyborom kopertowym 10 maja. Polityk zapewnił, że Porozumienie cały czas rozmawia z Prawem i Sprawiedliwością i ma nadzieję na dojście do konsensusu.
"Ludzie, którzy powołują się nieustannie na konstytucję, jednocześnie tej konstytucji nie szanują. Te wybory powinny się odbyć, chyba że zostanie wprowadzony stan nadzwyczajny. Ale tu muszą być spełnione pewne warunki, które teraz nie są spełnione. Nie ma możliwości odłożenia wyborów prezydenckich na za rok" - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Rmf FM informowało dzisiaj, że prezes PiS Jarosław Kaczyński postawił ultimatum liderowi Porozumienia Jarosławowi Gowinowi. Według tego rzekomego ultimatum, Gowin ma poprzeć przeprowadzenie 10 maja wyborów korespondencyjnych, w innym natomiast przypadku wicepremier razem ze swoimi ministrami zostanie wyrzucony z rządu.
W Polsce trwa dyskusja nad terminem wyborów prezydenckich, które zaplanowano na 10 maja. Zdaniem polityków opozycji, przeprowadzenie wyborów w obecnej sytuacji byłoby narażaniem Polaków na rozprzestrzenianie się epidemii koronawirusa. Aby tego zagrożenia uniknąć, partia rządząca proponuje przeprowadzić wybory korespondencyjnie. Głos zabrał dziś również minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.
Wedle najnowszych sondaży niezależny kandydat na prezydenta Szymon Hołownia odnosi druzgoczącą porażkę. Cały czas jednak z zaangażowaniem prowadzi swoją kampanię w mediach społecznościowych. Wypowiedzi byłego dziennikarza są coraz bardziej agresywne. Hołownia zamiast mówić o swoich propozycjach, zajął się niemal wyłącznie coraz ostrzejszą krytyką kontrkandydatów. Dla portalu TVP Info najnowsze wystąpienia kandydata w mediach analizował ekspert od mowy ciała, Maurycy Seweryn.
Prawo i Sprawiedliwość chce, aby najbliższe wybory prezydenckie, które zostały zaplanowane na 10 maja, zostały w Polsce przeprowadzone korespondencyjnie. Opozycja, która domagała się przełożenia terminu wyborów, krytykuje partię rządzącą, zarzucając, że zmiany w Kodeksie Wyborczym na miesiąc przed wyborami, mimo nadzwyczajnej sytuacji w jakiej jesteśmy, są niezgodne z prawem.
Małgorzata Kidawa-Błońska oświadczyła, że zawiesza swoją kampanię wyborczą, ale jednak nie umie się uwolnić od bywania w mediach, co oczywiście wiąże się z kolejnych „mądrościami”, wpadkami oraz kidawizmami.
Donald Tusk najwidoczniej przechodzi jakiś kryzys tożsamości politycznej po tym jak przestał być przewodniczącym PE i został szefem Europejskiej Partii Ludowej.
Henryk Kowalczyk, szef sejmowej Komisji Finansów Publicznych był gościem Radia Plus. W odniesieniu do kryzysu spowodowanego pandemią koronawirusa na świecie oraz deficytu budżetowego w naszym kraju powiedział:
Wicemarszałek Sejmu i przewodniczący klubu PiS Ryszard Terlecki w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie w odniesieniu do przeprowadzania wyborów prezydenckich, które mają się odbyć 10 maja 2010 roku powiedział: