Kasta Basta! Bitwa o SN. Zgłoszono 20 kandydatów na I Prezesa
Problemy z kadrami Sądu Najwyższego zaczęły się już w momencie wygrania wyborów przez obecnego prezydenta Andrzeja Dudę. Przybrały na sile, kiedy po raz pierwszy wybory parlamentarne wygrała Zjednoczona prawica. Pewnie nic nie byłoby w tym strasznego, ale czymś strasznym dla opozycji i wymiary sprawiedliwości o komunistycznych i bezpieczniackich korzeniach stało się wypełnianie przez obecny obóz rządzący zobowiązań z kampanii wyborczej. Nikomu wcześniej nie przyszło to do głowy. Obietnice wcześniej były traktowane jako – stosując terminologię Lenina - „opium dla ludu”.