Koniec Kidawy jako kandydatki KO już przesądzony?
Wygląda na to, że Małgorzata Kidawa-Błońska może wcale nie wystartować w wyborach prezydenckich. Trudno zresztą uwierzyć, że ktokolwiek w Koalicji Obywatelskiej może jeszcze liczyć na jej sukces.
Kategoria
Podkategoria: Polityka
Wygląda na to, że Małgorzata Kidawa-Błońska może wcale nie wystartować w wyborach prezydenckich. Trudno zresztą uwierzyć, że ktokolwiek w Koalicji Obywatelskiej może jeszcze liczyć na jej sukces.
Zakończyła się zorganizowana przez TVP debata prezydencka z udziałem wszystkich kandydatów, w tym z urzędującym prezydentem Andrzejem Dudą. Kandydaci usłyszeli pytania z zakresu pięciu różnych dziedzin życia publicznego: polityki zagranicznej, bezpieczeństwa, polityki społecznej, gospodarki i ustroju państwa.
W czasie dzisiejszej debaty prezydenckiej kandydat PSL Władysław Kosiniak Kamysz zadeklarował, że będzie „aktywnym prezydentem”. W swojej wypowiedzi zaatakował prezydenta Andrzej Dudę, który jego zdaniem nie wywiązał się ze swoich obietnic:
Jeszcze kilka dni temu kandydat na prezydenta Szymon Hołownia zapewniał, że jeśli wygra wybory prezydenckie, to zaraz potem złoży urząd. Zdążył już jednak zmienić zdanie. W czasie dzisiejszej debaty prezydenckiej zadeklarował, że po ewentualnej wygranej od razu złoży projekty ustaw do Sejmu.
Trwa debata prezydencka w TVP. Drugie pytanie zadane kandydatą brzmiało: „Jak wrócić do wysokiego tempa rozwoju z ostatnich lat?”, i jako pierwszy odpowiedział na nie urzędujący prezydent Andrzej Duda:
Kandydat na prezydenta PSL Władysław Kosiniak-Kamysz postanowił dziś uderzyć w urzędującego prezydenta. W programie „Express Biedrzyckiej” stwierdził, że Andrzej Duda jest „podwykonawcą Jarosława Kaczyńskiego”.
Senat przyjął dziś uchwałę, w której wzywa rząd do natychmiastowego wprowadzenia w Polsce stanu klęski żywiołowej. Wynikające z tego przesunięcie terminu wyborów ma, zdaniem senatorów, umożliwić koncentrację wszystkich sił politycznych i administracyjnych na walce z epidemią koronawirusa.
Najprawdopodobniej jutro Sejm zagłosuje ws. specustawy o przeprowadzeniu wyborów prezydenckich w formie korespondencyjnej, którą odrzucił Senat. Poseł Porozumienia Włodzimierz Tomaszewski w rozmowie z TVP Info wyraził nadzieję, że posłowie z jego ugrupowania zagłosują razem z PiS.
Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar ma do jutra czas, aby zgłosić swój udział w postępowaniu przed Trybunałem Konstytucyjnym dotyczącym wniosku Marszałek Sejmu Elżbiety Witek. Na podjęcie decyzji o zgłoszeniu swojego udziału domaga się jednak 30 dni. Choć jego stanowisko w sprawie wyborów jest powszechnie znane, najwyraźniej postanowił pójść w ślady Senatu i blokować działania zmierzające do przeprowadzenia w Polsce demokratycznych wyborów prezydenckich.
Lech Wałęsa pochwalił się dziś na swoim profilu społecznościowym, że złożył skargę na polskiego ministra do Komisji Europejskiej. Chodzi o przekazanie przez Ministerstwo Cyfryzacji danych z bazy PESEL Poczcie Polskiej.
Poseł Konfederacji Artur Dziambor zadeklarował dziś w rozmowie z portalem Niezależna.pl, że Konfederacja w głosowaniu nad ustawą o wyborach korespondencyjnych zagłosuje jak KO, PSL i Lewica.
Jeszcze dziś ma się odbyć w Sejmie głosowanie nad ustawą o przeprowadzeniu w Polsce majowych wyborów prezydenckich w formie korespondencyjnej. Ze względu na bunt Jarosława Gowina nie wiadomo jednak, czy ustawa ta zostanie przyjęta. Co więc obóz władzy zrobi w przypadku jej odrzucenia? Według doniesień RMF Fm, PiS przewiduje kilka ewentualnych scenariuszy.
Prezydent Andrzej Duda postanowieniem z 4 maja powołał sześciu nowych sędziów Sądu Najwyższego. Trzech sędziów prezydent powołał do Izy Dyscyplinarnej, dwóch do Izby Karnej, a jednego do Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych.
Pracownia IBRiS przeprowadziła dla Radia Zet sondaż, w którym bada poparcie dla polskich partii w sytuacji rozpadu Zjednoczonej Prawicy. Okazuje się, że gdyby Porozumienie samodzielnie wystartowało w wyborach parlamentarnych, mogłoby liczyć zaledwie na 0,8 proc. głosów. Sondaż ten na łamach portalu wPolityce.pl skomentował Marcin Wikło.
Jeden z niemieckich dzienników: „Frankfurter Allgemeine Zeitung” podjął się analizy kampanii wyborczej w Polsce. Zdaniem autora tej analizy, kandydatura Małgorzaty Kidawy-Błońskiej stała się katastrofą dla jej partii. Dziennikarz chwali za to Hołownię i Kosiniaka-Kamysza za oparcie się pokusie bojkotu wyborów.