Czarnek na czele rządu? „Mam już taką ksywkę”
Wyraźna sugestia Jarosława Kaczyńskiego, że to Przemysław Czarnek może stanąć na czele rządu, wywołała falę dyskusji. Sam Czarnek skomentował ją w humorystyczny sposób.
Kategoria
Podkategoria: Polityka
Wyraźna sugestia Jarosława Kaczyńskiego, że to Przemysław Czarnek może stanąć na czele rządu, wywołała falę dyskusji. Sam Czarnek skomentował ją w humorystyczny sposób.
To kolejny sondaż, z którego rezultatów nie będzie zadowolony Donald Tusk.
Premier Donald Tusk spotkał się dziś z mieszkańcami Piotrkowa Trybunalskiego, aby podsumować dwa lata rządów kierowanej przez siebie koalicji. Jego wystąpienie przerwały jednak lewicowe aktywistki. Jedna z nich unosiła transparent z hasłem: „Jeden rząd już obaliłyśmy”.
Druga rocznica przejęcia władzy przez koalicję Donalda Tuska staje się symbolem ogromnej wojny, która trawi tę koalicję od wewnątrz. Najpierw o „stosowanie taktyki wojny podjazdowej” koalicjantów oskarżył dziś szef KPRM Jan Grabiec. Jeszcze ciekawiej było jednak w czasie jednej z sejmowych komisji, w czasie której poseł Polski 2050 Paweł Śliz wypowiedział słowa, których najpewniej nie chciał wypowiadać głośno. Mikrofon nie był jednak jego sprzymierzeńcem i okazał się być włączony.
Po dwóch latach od przejęcia władzy rośnie wrogość pomiędzy ugrupowaniami tworzącymi koalicję rządzącą. W bardzo ostry sposób partnerów zaatakował szef Kancelarii Premiera Jan Grabiec, oskarżając ich o „stosowanie taktyki wojny podjazdowej”.
„Żurek świadomie łamie prawo i to jest to, co różni go od Bodnara” – mówi były minister sprawiedliwości prof. Marcin Warchoł.
Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński odniósł się do sprawy posła Łukasza Mejzy, który został przyłapany na przekroczeniu prędkości o 80 km/h na drodze ekspresowej S3.
Podczas konferencji prasowej z okazji drugiej rocznicy przejęcia władzy przez koalicję Donalda Tuska prezes PiS Jarosław Kaczyński przedstawił gorzki bilans obecnych rządów. Jak ocenił, mijające dwa lata to okres narastających kryzysów i rozczarowań, w którym – jak powiedział – „Platforma Obywatelska zniszczyła polskie życie publiczne”. Lider opozycji podkreślił, że polityka obecnego rządu opiera się na propagandzie sukcesu i agresji wobec przeciwników, a większość ogłaszanych osiągnięć to w rzeczywistości kontynuacja działań rozpoczętych przez rząd Zjednoczonej Prawicy.
Niecodzienna interwencja miała miejsce w nocy z 14 na 15 października pod siedzibą premiera przy Alejach Ujazdowskich w Warszawie. Na elewacji budynku Kancelarii Prezesa Rady Ministrów pojawiły się świetlne projekcje z hasłami #2lataChaosu i #Rozczarowanie, a także grafiki z podobiznami Romana Giertycha, Sławomira Nowaka, Tomasza Grodzkiego i Stanisława Gawłowskiego. Obok nich widniał napis „KPO” z wizerunkiem luksusowego jachtu.
Podczas posiedzenia Rady Dialogu Społecznego w Pałacu Prezydenckim prezydent Karol Nawrocki ostro skrytykował rząd Donalda Tuska za brak realizacji wyborczych zapowiedzi. – Dwa lata temu obiecano Polakom bardzo dużo. Mógłbym przywołać co najmniej sto konkretnych powodów, dla których obywatele tracą wiarę, że ich głos ma znaczenie – powiedział prezydent, apelując o przywrócenie zaufania obywateli do instytucji państwa.
Aleksander Łukaszenka niespodziewanie ogłosił gotowość do zawarcia „wielkiej umowy” ze Stanami Zjednoczonymi. Białoruski przywódca miał – jak wskazują źródła zbliżone do Mińska – zrozumieć aluzję Donalda Trumpa po tym, jak Waszyngton zagroził przekazaniem rakiet Tomahawk Ukrainie.
Jak wynika z najnowszego sondażu przeprowadzonego na zlecenie Super Expressu, ogromna część wyborców, którzy w 2023 roku głosowali na Koalicję Obywatelską, obecnie oddałaby swój głos na inne ugrupowanie.
Politycy obu partii nasiąkają niechęcią do siebie. Z czasem będzie ona ciążyć jak ołowiana kula u nogi. A Platforma? Donald Tusk doskonale wie, że PiS i Konfa w śmiertelnym zwarciu to światełko nadziei na przetrwanie Platformy u władzy także w nowym przyszłym sejmie.
Prezydent Piotrkowa Trybunalskiego Juliusz Wiernicki zapowiedział wizytę premiera Donalda Tuska. Jak donoszą lokalne media, wiadomość ta „rozeszła się po mieście jak pogłoska o cudzie w hospicjum i zelektryzowała działaczy Platformy Obywatelskiej”.
„Bardzo żałuję, że pan prezydent postanowił kontynuować to, co robił poprzednik i minister Ziobro” – powiedział premier Donald Tusk, atakując prezydenta Karola Nawrockiego po tym, jak ten stanowczo stanął dziś w obronie przestrzegania prawa.