"Brutalny szantaż" Niemiec ws. Mercosour
Były wieloletni poseł do Parlamentu Europejskiego Jacek Saryusz-Wolski uważa, że Niemcy dopuściły się szantażu finansowego podczas negocjacji dotyczących wdrożenia przez Unię Europejską umowy Mercosour.
Kategoria
Podkategoria: Niemcy
Były wieloletni poseł do Parlamentu Europejskiego Jacek Saryusz-Wolski uważa, że Niemcy dopuściły się szantażu finansowego podczas negocjacji dotyczących wdrożenia przez Unię Europejską umowy Mercosour.
Jak donoszą media, niemiecka gospodarka, od lat uznawana za stabilny fundament Unii Europejskiej, wysyła coraz bardziej niepokojące sygnały. Liczba bankructw przedsiębiorstw rośnie w tempie nienotowanym od ponad dekady, a ekonomiści ostrzegają, że fala niewypłacalności może mieć skutki wykraczające daleko poza granice RFN.
Niemcy coraz częściej zadają sobie pytanie, kto rzeczywiście korzysta z systemu pomocy społecznej Bürgergeld. Statystyki Bundesagentur für Arbeit (BA), Destatis oraz analizy federalnych instytucji pokazują jednoznacznie: udział migrantów w odbiorze świadczeń jest kilkukrotnie wyższy niż udział samych Niemców. Jednocześnie występują ogromne różnice między poszczególnymi narodowościami — od grup praktycznie niewykorzystujących system socjalny po takie, w których zasiłki pobiera ponad połowa populacji.
W wyniku awarii niemieckiego rurociągu w pobliżu miejscowości Gramzow, około 30 km od granicy z Polską, do środowiska przedostało się ponad 200 tysięcy litrów ropy naftowej.
Wizyta szefa niemieckiej dyplomacji Johann Wadephul w Pekinie stała się – jak ocenia niemiecka prasa – symbolem przesunięcia globalnego układu sił. Dziennik Die Welt nie ma wątpliwości: to dziś Chiny narzucają warunki rozmów, a Berlin musi się do nich dostosować, rezygnując z dawnych ambicji politycznego partnerstwa na równych zasadach.
Jak podają media, Pentagon miał wstrzymać kontakty z niemieckim ministerstwem obrony.
Podczas polsko-niemieckich konsultacji międzyrządowych w Berlinie kanclerz Niemiec Friedrich Merz zapowiedział otwarcie nowego rozdziału w sprawie restytucji dóbr kultury zrabowanych Polsce podczas II wojny światowej. Jak podkreślił, Berlin „przyspiesza proces zwrotu” i powołuje specjalną grupę roboczą w Federalnym Ministerstwie Spraw Zagranicznych, która ma się tym zająć.
„(Rosja – red.) może rozpocząć ograniczony atak na terytorium NATO już jutro” – oświadczył na początku listopada niemiecki generał Alexander Sohlfrank. Do tego ataku niemiecką armię ma przygotować opracowywany od ponad dwóch lat, liczący 1200 stron plan.
We Wrocławiu odbyły się we wtorek 18 listopada główne uroczystości 60-tej rocznicy listu polskich biskupów do swoich braci w Episkopacie niemieckim w sprawie pojednania.
Niemiecki dom aukcyjny Felzmann znalazł się w centrum skandalu, gdy ujawniono, że zamierza sprzedać dokumenty i pamiątki należące do ofiar nazistowskiego terroru — w tym listy więźniów obozów koncentracyjnych, kartoteki Gestapo i dokumenty z gett. Dopiero po miażdżącej reakcji opinii publicznej, organizacji pamięci o Holokauście i komentatorów z Polski oraz Niemiec, aukcję odwołano.
„Polski rząd może pochwalić się wieloma sukcesami – gospodarka się rozwija, a kraj cieszy się prestiżem za granicą. Pomimo tego, większość Polaków jest niezadowolona, a populistyczny PiS może wrócić do władzy” – czytamy na łamach niemieckiego pisma Die Welt.
Po ogromnej burzy i reakcji prezydenta Karola Nawrockiego, dom aukcyjny Ulrich Felzmann GmbH & Co usunął zapowiedź aukcji, w ramach której sprzedawane miały być pamiątki po ofiarach niemieckich obozów koncentracyjnych.
„To jest obraźliwe dla Polaków i historii. Oczekuję stanowczej reakcji MSZ. Minister Sikorski ma do tego narzędzia” – podkreślił szef BPM Marcin Przydacz, komentując skandaliczny wpis ambasadora Niemiec.
Prezydent Karol Nawrocki zareagował na szokującą wyprzedaż pamiątek po ofiarach niemieckich obozów koncentracyjnych, którą zapowiedział jeden z niemieckich domów aukcyjnych. Głowa państwa wskazała konkretne działania, której w tej sprawie powinien podjąć rząd.
Niemiecki dom aukcyjny Felzmann znalazł się w centrum międzynarodowego skandalu po tym, jak ujawniono, że zamierza sprzedać na licytacji dokumenty i pamiątki należące do ofiar niemieckiego terroru z lat 1933–1945.