Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie
"Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, nie poszarpały was samych"
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
"Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, nie poszarpały was samych"
Najbardziej znanym na świecie obrazem Maryi jest Ikona Matki Bożej Nieustającej Pomocy. 27 czerwca 2015 r. rozpoczął się Jubileusz 150-lecia przywrócenia jej do kultu publicznego. Redemptoryści spełnili prośbę bł. Piusa IX i zanieśli ten wizerunek na cały świat.
Jest to jedno z najbardziej podstawowych pytań człowieka wierzącego. Nie ma na nie prostej odpowiedzi, którą by można sprowadzić do jakichś norm lub zasad pisanych. Trzeba się jej uczyć samemu w życiu. Warto się dlatego przyjrzeć konkretnym sytuacjom życiowym. Bardzo wymowna w tym względzie i dramatyczna jest historia Abrahama i jego ofiary z Izaaka. W niej wola Boga i człowieka stają w ostrym konflikcie naprzeciw siebie. Polecenie Boga skierowane do Abrahama, by ofiarował swojego syna Izaaka, bardzo wielu bulwersuje: Jak Bóg mógł czegoś takiego żądać od człowieka? Przecież to nieludzkie!
- Naturalnym korelatem ojcostwa jest dziecięctwo. Wszyscy my ludzie mamy prawo uważać się za dzieci Boże — rzecz niespotykana w żadnej innej religii świata. Jeden z pisarzy kościelnych — Teodor z Mopswestii — uważa, że Jezus, pozwalając nam Boga nazywać Ojcem chciał uświadomić ludziom niezwykłą godność przybrania ich za dzieci Boże. Takie oto doniosłe są następstwa naszego przybranego synostwa: mamy prawo uważać Boga za naszego Ojca. Św. Jan ewangelista uznał za wskazane wymienić tę prawdę już w pierwszych wierszach swojej ewangelii - czytamy w "Komentarzu do codziennego pacierza" autorstwa bp. Kazimierza Romaniuka.
– Mówcie o miłosierdziu, ale nie zapominajcie o tym, co się naprawdę wydarzyło. Miłosierdzie jest wobec tych, którzy w czymś nam zawinili, zapomnienie byłoby zbrodnią wobec tych, którym winniśmy wdzięczność za ich trwanie przy Bogu i przy Ewangelii – mówił abp Marek Jędraszewski podczas Mszy św. sprawowanej w 80. rocznicę pacyfikacji w Krzeczowie.
Josemaría Escrivá urodził się w Barbastro (w Hiszpanii) 9 stycznia 1902 roku. Rodzice - pobożni i przykładni katolicy - ochrzcili go cztery dni po narodzinach. Był drugim z sześciorga rodzeństwa, radosnym, żywym i szczerym dzieckiem oraz dobrym, bystrym i inteligentnym uczniem. Bóg bardzo szybko zaczął hartować duszę Josemaríi w kuźni bólu: w latach 1910-1913 umierają trzy jego młodsze siostry, w 1914 r. rodzina zostaje zrujnowana ekonomicznie.
Obłudniku, usuń najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata
Do czcicieli Doroty z Mątowów należy Benedykt XVI. W 1999 roku, jako ówczesny prefekt Kongregacji Nauki Wiary, odbył podróż do Kwidzyna. Tam w katedrze kwidzyńskiej w kaplicy błogosławionej Doroty z Mątowów modlił się przed jej wizerunkiem. Wziął wtedy kamień z grobu i jako relikwię umieścił w katedrze w Monachium.
To największe spotkanie polonijne w Niemczech. Nie znam innych, tak licznych wydarzeń ani w Europie, ani w innych miejscach na świecie – powiedział dla Family News Service ks. Bogdan Renusz SChr, organizator Polonijnego Spotkania Młodych w Herdorf-Dermbach w Niemczech. 19. edycja festiwalu odbyła się w sobotę 24 czerwca w „Haus Concordia”. Wzięło w niej udział ok. 3 tys. młodych Polaków z Niemiec, Holandii i Belgii.
Zdając sobie sprawę ze znaczenia Pięcioksięgu dla religii judaistycznej, Mateusz zamieścił w swojej Ewangelii pięć wielkich mów Jezusa. Odpowiadają one pięciu przełomowym momentom historii narodu wybranego. Dobra nowina o zbawieniu staje się nową Torą – Pięcioksięgiem, a Jezus nowym Mojżeszem – mówi w komentarzu dla Centrum Heschela KUL biblista ks. prof. zw. dr hab. Mariusz Rosik.
- Protest przeciw Bogu w imię sprawiedliwości niczemu nie służy. Świat bez Boga jest światem bez nadziei (por. Ef 2, 12). Jedynie Bóg może zaprowadzić sprawiedliwość. A wiara daje nam pewność: On to robi. Obraz Sądu Ostatecznego nie jest przede wszystkim obrazem przerażającym, ale obrazem nadziei; dla nas jest, być może, nawet decydującym obrazem nadziei. Czy nie jest jednak również obrazem zatrważającym? Powiedziałbym: obrazem mówiącym o odpowiedzialności. A więc obrazem tej trwogi, o której św. Hilary mówi, że ma ona, jak każdy nasz lęk, swoje umiejscowienie w miłości[35]. Bóg jest sprawiedliwością i zapewnia sprawiedliwość. To jest nam pociechą i nadzieją. Jednak w Jego sprawiedliwości zawiera się również łaska. Dowiadujemy się o tym, kierując wzrok ku Chrystusowi ukrzyżowanemu i zmartwychwstałemu - czytamy w encyklice Benedykta XVI "Spe salvi".
– Mocą Ducha Świętego bądźcie mężnymi świadkami Chrystusa we współczesnym świecie i wszędzie i dla każdego bądźcie zwiastunami prawdziwie Bożego pokoju – mówił abp Marek Jędraszewski podczas bierzmowania w parafii Narodzenia św. Jana Chrzciciela w Korzkwi.
«Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle. Czyż nie sprzedają dwóch wróbli za asa? A przecież bez woli Ojca waszego żaden z nich nie spadnie na ziemię. U was zaś policzone są nawet wszystkie włosy na głowie. Dlatego nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli." (Mt 10, 28-31)
„Co mamy czynić?” - pytają ludzie Jana Chrzciciela. Jego niezwykła osobowość przyciągała tłumy, zaś zdecydowanie i niezwykłość jego słów rodziły w ludzkich sercach przypuszczenia, czy ten surowy mężczyzna nie jest przypadkiem zapowiadanym przez proroków Mesjaszem. Mimo iż Jan zdecydowanie zaprzeczał, jego popularność nie słabła.