Oto modlitwa na dni, kiedy ma się dość innych!
Panie, jak oni mnie wszyscy męczą. Jak męczą mnie ci, których mi dałeś za braci.
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
Panie, jak oni mnie wszyscy męczą. Jak męczą mnie ci, których mi dałeś za braci.
To była jedna z najbardziej zaskakujących konferencji prasowych. I nie chodzi tylko o wypowiedź na temat antykoncepcji i wirusa Zika, ale także unikanie odpowiedzi na temat sytuacji we Włoszech, ale mocne potępienie jednego z kandydatów na prezydenta w USA czy zadziwiające komentarze odnoszące się do ukraińskich grekokatolików. Wypowiedzi Ojca świętego były nieprecyzyjne, nieostre, i mogące sugerować zmianę doktryny (której nie było i być nie może). Najmocniej widać to było w kwestii antykoncepcji i wirusa Zika.
Podczas konferencji prasowej w drodze powrotnej z Meksyku do Rzymu papież Franciszek mówił wiele o dialogu z prawosławiem.
"Wałęsa był orędownikiem zmian, ale w czasie swojej prezydentury przeciwdziałał lustracji, dekomunizacji” - Jacek Sasin, historyk i poseł PiS, w rozmowie z Salve TV potwierdza, że Lech Wałęsa współpracował z SB pod pseudonimem “Bolek".
Kościół w Niemczech to Kościół bogaty. Ludzi ma mało, ale ma miliony. Dlatego jego głos ciągle ma znaczenie. Wsłuchują się w niego nawet środowiska protestanckie i ateistyczne. Gdy chodzi o kryzys imigracyjny, głos ten jest jednoznaczny: Merkel ma rację, przyjmujmy wszystkich.
Jak dziś działa szatan? W Pouczeniach Złego Ducha ks. Pellegrino Ernetti wyjaśnia:
Ojciec Święty w jednym z ostatnich punktów swojej pielgrzymki do Meksyku spotkał się z więźniami z więzienia w Ciudad Juarez.
Na Jasnej Górze trwa do dnia dzisiejszego zjazd formacyjno-modlitewny egzorcystów i kapłanów towarzyszących posłudze uwalniania z całej Polski. Każda diecezja w Polsce ma już swoich egzorcystów. Działają w oparciu o dekret biskupa diecezjalnego.
Ojciec Święty zakończył swoją wizytę w Meksyku mszą świętą w symbolicznym miejscu - Ciudad Juarez na granicy meksykańsko-amerykańskiej.
Gdy naturalną wrażliwość zastępuje przewrażliwienie, można mówić o swoistej alergii sumienia.Wtedy całą narastającą lawinowo pobożność opanowuje smutek, a nawet odraza, lęk przed Boskimi karami, duchowa melancholia, przygnębienie, rozpacz, rygoryzm, zgryzoty itp. Człowiek mnoży akty religijne i coraz bardziej oskarża się za ich niedoskonałość. Nie trzeba piekła, już na ziemi ludzie potępiają samych siebie i bliźnich. Źle się spowiadam, źle modlę, źle pokutuję, źle (za mało) widzę swoją grzeszność, źle pełnię oficja zakonne. Przykładem może być sytuacja, w której zakonnicy nie będąc pewni, czy odmówili oficjum z należytym skupieniem, zaczynają modły kolejny raz. Powtarzają te same słowa i te same wersety, nie uzyskując bynajmniej lepszego rezultatu. Jak pisze J. Du Guet w Traktacie o skrupułach:
Niezwykłe świadectwo natychmiastowego uzdrowienia z choroby nowotworowej Jana Siemiginowskiego, który podczas adoracji Najświętszego Sakramentu w kaplicy Wieczystej Adoracji w wolsztyńskiej farze doświadczył prawdziwego cudu. Rejestracja: ks. Sławomir Kostrzewa
Kolejne pohukiwania na polski rząd dochodzące z zagranicy pokazują, że wobec Polski wytworzył się bardzo niedobry standard: albo ma całkowicie ulegać możnym tego świata, albo bezkarnie obrywać kopniaki. Oczywiście takie zachowanie nie wzięło się z powietrza. Po 1989 r. zarówno Polska, jak i cały region były bardzo słabe ekonomicznie, brakowało nam doświadczonej kadry polityków, a nasza sytuacja międzynarodowa więcej zależała od decyzji mocarstw niż nas samych. Mieliśmy wprawdzie trochę atutów – Solidarność, Jan Paweł II czy choćby pomysł współpracy w Trójkącie Wyszehradzkim – jednak to wszystko jeszcze nie budowało naszej pozycji. Zbudować ją mogła konsekwentna polityka nastawiona na osiąganie konkretnych celów. Tymczasem polskie elity doszły do wniosku, że naszą politykę zagraniczną i częściowo obronną można po prostu wydzierżawić: przede wszystkim Berlinowi. Ale były sprawy, w których interwencja innych ambasad przesądzała o decyzjach polskich władz. Sprzęt wojenny kupowaliśmy często
Niezwykle sympatyczny charakter miało spotkanie Franciszka z dziećmi, które przygotowują się do przyjęcia I Komunii św. Miało ono miejsce w katedrze w Morelii. Papież przybył tam po obiedzie w pałacu arcybiskupim.
Moguncki biskup kard. Kal Lehmann wzywa do miłości wobec imigrantów. "Kochaj obcego jak siebie samego" - brzmi postulat niemieckiego purpurata, który od lat idzie w awangardzie europejskiego progresizmu.