Napadli na księdza chodzącego po kolędzie!
W Kołobrzegu doszło do drastycznego ataku na księdza Parafii Mariackiej, który odwiedzał parafian w ramach wizyty duszpasterskiej.
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
W Kołobrzegu doszło do drastycznego ataku na księdza Parafii Mariackiej, który odwiedzał parafian w ramach wizyty duszpasterskiej.
"Odnośnie umywania stóp kobietom podczas Mszy Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek. Ta Święta Msza upamiętnia ustanowienie sakramentu Eucharystii i sakramentu kapłaństwa. Właśnie dlatego, umywanie stóp również kobietom, zamiast samym mężczyznom, nie tylko odwraca uwagę od centrum uwagi jakim jest Eucharystia i kapłaństwo, ale również generuje zamieszanie odnośnie historycznego symbolu "dwunastu" i odnośnie apostołów - mężczyzn. Uniwersalna tradycja Kościoła nigdy nie zezwalała na umywanie stóp podczas Mszy Świętej, lecz tylko poza nią, podczas specjalnej ceremonii.
(Ml 3,1-4)Oto Ja wyślę anioła mego, aby przygotował drogę przede Mną, a potem nagle przybędzie do swej świątyni Pan, którego wy oczekujecie, i Anioł Przymierza, którego pragniecie. Oto nadejdzie, mówi Pan Zastępów. Ale kto przetrwa dzień Jego nadejścia i kto się ostoi, gdy się ukaże? Albowiem On jest jak ogień złotnika i jak ług farbiarzy. Usiądzie więc, jakby miał przetapiać i oczyszczać srebro, i oczyści synów Lewiego, i przecedzi ich jak złoto i srebro, a wtedy będą składać Panu ofiary sprawiedliwe. Wtedy będzie miła Panu ofiara Judy i Jeruzalem jak za dawnych dni i lat starożytnych.
Jest to jedno z najstarszych świąt kościelnych. W Jerozolimie Święto Ofiarowania Pańskiego obchodzone było już w IV w., o czym świadczą zapiski Egerii – ówczesnej hiszpańskiej pątniczki, która podjęła się trudu pielgrzymowania do Ziemi Świętej. Wrażenia z tej pielgrzymki skrzętnie odnotowywała w swoim „Dzienniczku”. Dzięki jej szczegółowym opisom możemy sobie wyobrazić rangę tego święta i uroczysty sposób jego przeżywania.
Nowoczesna Ryszarda Petru zajęła miejsce lewicy obyczajowej, a więc jest kolejnym wcieleniem partii Janusza Palikota. Zwalczanie wartości chrześcijańskich w życiu publicznym, jest jednym z ich głównych postulatów "naprawy" Polski. Debata na temat zakazu finansowania lekcji religii ze środków publicznych precyzyjnie potwierdziła moje obawy.
Nuncjusz apostolski w Dublinie arcybiskup Charles Brown przestrzegł przed wybieraniem tylko "jednego bieguna prawdy" w dyskusjach na temat małżeństwa i rodziny.
Ojciec Święty w płynących wprost z serca słowach skierowanych do osób konsekrowanych wskazał, że to Jezus Chrystus powinien być dla nich wzorem posłuszeństwa tak potrzebnego w realizacji ich powołania.
Papież Franciszek w przeddzień święta Ofiarowania Pańskiego spotkał się z kilkoma tysiącami zakonników i zakonnic. Podczas spotkania mówił o swoim niepokoju związanym z kryzysem powołań.
Przewodniczący niemieckiego episkopatu kard. Reinhard Marx powiedział, że sytuacja Europy jest obecnie niezwykle niepokojąca. Stwierdził, że nigdy jeszcze nie martwił się o Europę tak bardzo, jak dziś.
Jezus i uczniowie Jego przybyli na drugą stronę jeziora do kraju Gerazeńczyków. Ledwie wysiadł z łodzi, zaraz wybiegł Mu naprzeciw z grobów człowiek opętany przez ducha nieczystego. Mieszkał on stale w grobach i nawet łańcuchem nie mógł go już nikt związać. Często bowiem wiązano go w pęta i łańcuchy; ale łańcuchy kruszył, a pęta rozrywał, i nikt nie zdołał go poskromić. Wciąż dniem i nocą krzyczał, tłukł się kamieniami w grobach i po górach.
Nie udało się, przynajmniej w Polsce, tak zupełnie uwolnić się od wpływu chrześcijaństwa na życie społeczne. Bo 2 lutego wyrzuci się ostatnie choinki, znikną gwiazdki, umilkną kolędy, a za to całą parą ruszy przygotowanie do Walentynek.
Prawie 30 lat temu, podczas wizyty w rzymskiej Synagodze Większej, zwracając się do wyznawców judaizmu, Jan Paweł II powiedział: „Jesteście naszymi braćmi umiłowanymi i — można powiedzieć — w pewien sposób naszymi starszymi braćmi”. Te słowa zapoczątkowały nowy etap we wzajemnych relacjach, który wymaga głębokiego przemyślenia pokrewieństwa, które nas łączy. Nie sprzyjał temu fakt, że w oficjalnym przekładzie papieskiego przemówienia na język polski pominięto wyrażenie „w pewien sposób”, które wydatnie rzutuje na właściwe rozumienie słów Ojca Świętego i ujęcie relacji między Kościołem a Synagogą.
„Tradycjonaliści” – to pojęcie niejednoznaczne. Generalnie można by powiedzieć, że w Kościele katolickim tym mianem określani są ludzie, którzy przywiązani są do liturgii sprzed odnowy soborowej i w ogóle do starych zwyczajów Kościoła. Tyle że owo przywiązanie różnie się przejawia – od form całkowicie wiernych nauczaniu papieży i biskupów, po praktyczną, nawet jeśli nie zadeklarowaną schizmę. Znam i szanuję tradycjonalistów, którzy domagają się miejsca w Kościele powszechnym dla tradycjonalistycznej wrażliwości. Zasadniczo popieram te dążenia, choć moja wrażliwość jest inna. Bliskie mi jest myślenie, które w tej sprawie prezentował Benedykt XVI.
Stała obecność Chrystusa wśród nas jest dla nas źródłem radości, ale też zachętą do bycia misjonarzami i głoszenia wszystkim przesłania czułości Ojca, Jego przebaczenia i łaski dla każdego człowieka – powiedział Franciszek w wideoprzesłaniu na zakończenie Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego w Cebu na Filipinach. Ojciec Święty ogłosił przy tej okazji, że kolejny taki kongres odbędzie się w Budapeszcie w 2020 r.