Społeczeństwo „mli-mli”, czyli jak wychować mordercę z siekierą
Czy morderca z siekierą był wcześniej kompletnie przezroczysty? Nikt na Uniwersytecie nie zauważył dyssocjalnych symptomów? Może i tak być. A może było inaczej? Coś zlekceważyli, albo obawiali się 'zasmucić' kolegę i zrobić mu przykrość stresującymi pytaniami? I trudno to nawet krytykować.