Wiara
Dziś Judasza stawię wam przed oczy i wykażę wam, że chociaż nieszczęśliwy ten apostoł bolał w duszy nad tym, że zdradził i wydał żydom Pana Jezusa i choć płakał i wyznał swój grzech publicznie przed kapłanami żydowskimi i zwrócił im niesprawiedliwie pobrane pieniądze, a więc uczynił wszystko niby, co znamionuje żal prawdziwy, to jednak odpuszczenia grzechu swego nie dostąpił, lecz – jak to wiemy z ust samego Pana Jezusa – potępiony został na wieki. Widać z tego, że dla istoty prawdziwego żalu trzeba jeszcze czegoś do tego wszystkiego, cośmy widzieli u Magdaleny, cośmy słyszeli o Piotrze, co mówił o sobie Dawid, cośmy podziwiali u Zacheusza. Albo raczej tak: u Judasza widzimy wszystko, co czyniła dla zmazania swych grzechów Magdalena, co czynił Piotr i Dawid i Zacheusz, ale nie widzimy u niego jednej najważniejszej i zasadniczej rzeczy, która stanowi istotę żalu. Nie zwrócił się do Jezusa, nie szukał Go jak Magdalena i Zacheusz, nie wyszedł na drogę, którą przechodził Pan Jezus, nie wsp