Jerzy Jachowicz: Duma radnej Malinowskiej - Grupińskiej
Tym razem ta właściwość, która prowadzi najkrótszą drogą nie tylko do wypowiadania absurdalnych opinii, ale także do kretyńskich decyzji, usadowiła się mózgu szefowej radnych Warszawy z ramienia PO, niejakiej Ewy Doroty Malinowskiej-Grupińskiej. Ci, którzy ryzykując mocno postawili śmiałą hipotezę, trafili. Tak, to osobista żona Rafała Grupińskiego szefa klubu parlamentarnego PO. Nigdy bym się na swoje szczęście nie dowiedział o jej istnieniu, gdyby nie skandaliczna rzecz, do której nie poprzestała na przyłożeniu własnej rączki, ale jak wskazują oznaki na ziemi i niebie, której była jedną z inicjatorek w ramach działalności radnej stolicy.