Babiarz: Rodzina i życie to wartości nierozerwalne
- Mamy do czynienia z atakiem na rodzinę, bo na przykład słyszymy, że jest ona ośrodkiem przemocy – stwierdził Przemysław Babiarz. Dziennikarz jest ambasadorem Marszu dla Życia i Rodziny.
Autor
Redakcja
Migrated legacy fallback author.
Artykułów: 230430
- Mamy do czynienia z atakiem na rodzinę, bo na przykład słyszymy, że jest ona ośrodkiem przemocy – stwierdził Przemysław Babiarz. Dziennikarz jest ambasadorem Marszu dla Życia i Rodziny.
Bp Raul Vera Lopez z Saltillo w północnym Meksyku ochrzcił 16-miesięczne dziecko, wychowywane przez dwie lesbijki. Jedna z kobiet jest jego biologiczną matką. To drugi taki przypadek w ostatnich miesiącach w Ameryce Łacińskiej. Wcześniej dziecko dwóch lesbijek ochrzczono w Argentynie; matką chrzestną była wówczas prezydent tego kraju, Cristina de Kirchner. Wskazywało to na możliwą prowokację wobec papieża Franciszka, którego spór z de Kirchner jest powszechnie znany.
Aż 59 proc. ankietowanych Finów uważa, ze prezydent Rosji stanowi zagrożenie dla porządku w Europie. Przeciwnego zdania jest 32 proc. respondentów. Reszta - jak stwierdza tygodnik - wybrała dyplomatyczną opcję stwierdzając „nie wiem”.
– Są ewidentne plusy posiadania własnego koła, własnej reprezentacji w parlamencie – powiedział Przemysław Wipler w Radiu PIN.
„Gazeta Wyborcza” nie ustaje w szczuciu przeciwko nielicznym lekarzom, którzy podpisali „Deklarację Wiary”. Dziś pohukują na nich prof. Zbigniew Szawarski. Biietyk przekonuje, że używanie przez lekarzy sumienia jest niebezpieczne dla społeczeństwa i państwa. I nie ma znaczenia, czy takich lekarzy jest dużo czy mało. - To nie jest kwestia liczb. Nawet gdyby ją podpisało 100 czy 300 lekarzy, to jest to sygnał pojawiającej się tendencji, która stanowi zagrożenie dla ładu społecznego i moralnego w naszym kraju – oznajmił profesor. Dlaczego? Bo pojawia się pluralizm poglądów. - Nie chciałbym żyć w społeczeństwie, w którym istnieją dwa rodzaje sumień jedyne prawdziwe „sumienie oświecone Duchem Świętym i nauką Kościoła” i sumienie zwykłego człowieka, które oczywiście jest omylnym sumieniem gorszego rodzaju, bo nie ma istotnego kontaktu ani z Duchem Świętym, ani z nauką Kościoła. Bo wtedy zaczynamy patrzeć na siebie wilkiem – przekonuje profesor.
Przyjaciele – zwłaszcza ci, którzy pamiętają gorące dyskusje ostatnich miesięcy nt. tzw. „Raportu Lunacek”, „Raportu Estreli”, czy Inicjatywy Obywateli Europejskich „ Jeden z nas” (European Citizens’ Initiative “ One of us”) – pytają mnie co sądzę o wynikach ostatnich wyborów do Parlamentu Europejskiego (PE) i co, według mnie, oznaczają te wyniki dla przyszłości Europy. Czy sukces partii prawicowych (a co za tym idzie – klęska lewicy) pomoże w obronie życia, instytucji małżeństwa czy rodziny?
A ta jest niezmiernie optymistyczna. Otóż, po raz kolejny okazało się, że „Nazarejczyk zwyciężył”. Wojciech Jaruzelski, człowiek, który jak Julian Apostata odszedł od wiary ojców i poświęcił się budowaniu wielkiego pogańskiego i antyludzkiego projektu politycznego, który odpowiada za śmierć ludzi i za prześladowanie Kościoła, który przez lata nie wchodził nawet do świątyni na pogrzeb własnej matki, pod koniec życia – a nie mam powodów, by wątpić w słowa wojskowych kapelanów – zwrócił się ku Jedynemu, który może dać zbawienie, ku Jezusowi Chrystusowi. To wielki triumf Chrystusa i Kościoła.
“Światowy Dzień bez Papierosa” ustanowiony został przez Światową Organizację Zdrowia. W tym roku najbardziej dyskutuje się o skutecznych sposobach zaprzestania palenia. Prawie 70 proc. palaczy pragnie zaprzestać palenia tytoniu.
"Miałem przyjemność dojrzeć wśród koncelebrantów niezwykłego ks. Bonieckiego, który prawdopodobnie na własną prośbę brał udział w tej mszy. Od śmierci ks. Tischnera, ks. Jana Twardowskiego, ks. Jurka Popiełuszki, który też by - gdyby żył - koncelebrował. Zapewniam pana i tych pseudochrześcijan przed katedrą, którzy na mnie i żonę pluli słowami" - mówił w "Faktach po Faktach" na antenie TVN 24 Daniel Olbrychski.
Meriam Jahja Ibrahim Iszak kilka dni temu urodziła w więzieniu dziecko. Została wcześniej zatrzymana ze względu na jej wiarę chrześcijańską. Pomimo ciąży skazano ją na karę śmierci. Wyrok zostanie jednak wykonany najprawdopodobniej za dwa lata, gdy kobieta odchowa już nieco swoje dziecko.
Jako jeden z wielu lekarzy podpisanych pod "Deklaracją wiary" stanowczo sprzeciwiam się szykanowaniu i publicznemu obrażaniu osób, które podpisały się pod deklaracją. Deklaracja ta została przygotowana przez katolickich lekarzy jako swoiste wotum wdzięczności za kanonizację Jana Pawła II. Jej podpunkty są potwierdzeniem myśli naszego Świętego rodaka, a wypełnianie ich powinno być czymś codziennym dla każdego katolika, nawet bez podpisywania dokumentu. Chyba oczywistym jest, że dla chrześcijanina- niezależnie od wykonywanego zawodu- Pan Bóg powinien być na pierwszym miejscu, a prawo boskie- Dziesięć Przykazań- podstawowym prawem. Obowiązkiem lekarza jest bronić każdego życia, nie zabijać- to chyba również oczywiste. W chwili obecnej rozpętano burzę wokół podpisów pod deklaracją, a nakręcana jest ona przez media, które jeszcze kilka tygodni temu "niby z przejęciem" relacjonowały kanonizację Jan Pawła II, za którego myśli propagowanie właśnie dochodzi do medialnego "wieszania" lekarzy.
Ojciec Święty Franciszek uzgodnił z patriarchą Bartłomiejem, że w 2025 roku dojdzie do dużego spotkania katolików i prawosławnych. Miejscem tego spotkania została obrana Nicea – na pamiątkę pierwszego Soboru powszechnego, na którym uchwalono Credo. Informację tę podał sam patriarcha Bartłomiej.
W czasie gdy Polska i Europa żyły wyborami do Parlamentu Europejskiego, a Ukraina wybierała prezydenta, papież Franciszek odbywał swoją drugą i bodajże najważniejszą zagraniczną pielgrzymkę. O jej znaczeniu decyduje zarówno aspekt religijny, który według papieskich deklaracji miał być wątkiem jedynym, jak i kontekst polityczny, którego w tym rejonie świata uniknąć nie sposób.
Dziś mamy do czynienia ze zwykłą schozofrenią. Dotyczy ona osób które publicznie wystawiają laurkę zbrodniarzowi Wojciechowi Jaruzelskiemu. Dobrze że uszanowano mszę żaołobną w intencji Jaruzelskiego, ale już to co działo się na cmentarzu, zwłaszcza wypowiedź byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego o tym, że Jaruzelski był patriotą polskim, zakrawa na kpinę i domaga się publicznego protestu.
Jerzy Owsiak prorokował, że „kobieta z brodą” to jeszcze nie wszystko i że prawdziwa różnorodność jest dopiero przed nami. Niestety, według szefa WOŚP Polacy są zbyt mało tolerancyjni, aby zaakceptować wszystkie jej przejawy w swoim kraju. I tu podaje Owsiak przykład polskich kibiców (chyba chodziło mu o kiboli, ale nie wszyscy rozumieją różnicę).Owsiak mówi, że polski kibic to postać, która odstrasza „niektóre środowiska czy osoby” przed przyjazdem do Polski. "Ludzie pragną różnorodności, są na nią otwarci, chcą tego. Komu to przeszkadza i będzie zamknięty, to jest jego sprawa. Ale Polacy chłoną to. Ja myślę, że to nam bardzo ubarwia życie i czyni lepszym, ciekawszym, bardziej efektywnym".