Mistyczne doświadczenie Matki Bożej Anielskiej
Fronda.pl: Proszę Ojca, co oznacza słowo Porcjunkula?
Autor
Redakcja
Migrated legacy fallback author.
Artykułów: 231804
Fronda.pl: Proszę Ojca, co oznacza słowo Porcjunkula?
Pleskot stwierdził, że to właśnie dziennikarze byli najbardziej zinfiltrowaną grupą społeczną. „Wiele teczek, zwłaszcza z lat 80., zginęło. Mówi się, że nie ma dokumentów działaczy „Solidarności” ale zupełny dramat dotyczy środowiska aktorskiego, naukowego i właśnie dziennikarskiego” – mówi historyk. „Wielu z tych ludzi to ciągle czynni dziennikarze. Jeśli się pojawia jakiś ślad, to tylko strzęp dokumentów, bez teczki pracy” – dodaje Pleskot.
Ebola nie jest ani pierwszą, ani ostatnią epidemią, która pustoszy świat. Przed nią były – i to rzeczywiście dramatyczne – epidemie dżumy, czarnej ospy, cholery (w XIX wieku ludzkość była nimi regularnie pustoszona) czy tuż po I wojnie światowej epidemia hiszpanki. Jednocześnie – bez napadów epidemii – ludzie byli zabijani przez gruźlicę, która doczekała się nawet swoistej poezji... Odkrycia medycyny dawały wprawdzie nadzieję (przynajmniej wierzącym w postęp i radykalną zmianę), że uda się przezwyciężyć choroby i zyskać niemal wieczność. I choć niektóre z chorób rzeczywiście przezwyciężyć się udawało, to pojawiały się nowe, takie jak AIDS, albo wzmacniały się stare wzmocnione faktem, że żyjemy dłużej (tu wystarczy wymienić rozmaite nowotwory których prawdopodobieństwo zwiększa się wraz z wiekiem).
W czasie specjalnie zorganizowanej konferencji prasowej prezes PiS-u zaprezentował pierwotny projekt billboardu, który miał się pojawić w całej Polsce. Widnieją na nim cztery postaci polityków PO, logo PO oraz napis "By żyło się lepiej. Sitwie". Jednak właściciel nośników nie zgodził się na umieszczenia na bilboardach słowa "sitwa", które zostało zastąpione słowem "władza". Kaczyński w ostrych słowach skomentował tę decyzję. Jego zdaniem, dowodzi ona, że w Polsce zaczyna obowiązywać cenzura.
„Gdyby Kościół miał więcej takich księży, polski katolicyzm byłby w świetnej kondycji” - pisze Środa o ks.Lemańskim na portalu NaTemat.pl.
Apel Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości na miesiąc abstynencji - sierpień 2014
Pod wieloma względami feminizm jest kalką komunizmu, lecz jest jeszcze bardziej absurdalny, bo jeszcze bardziej sprzeczny z naturą i zdrowym rozsądkiem. Podobnie jak komunizm, feminizm ignoruje podstawowe, naturalne prawa. Komunizm, zmierzając do szczęścia proletariatu, podeptał m.in. prawa własności. Własność prywatna miała być zniesiona, wszystko miało być wspólne, a każdy miał otrzymywać ze wspólnej własności „według potrzeb”. Należało uświadomić nieświadomą klasę robotniczą, że jest wykorzystywana przez kapitalistów. Najbardziej świadoma część proletariatu – komuniści – mieli stanąć na jego czele i doprowadzić do zmiany ustroju, likwidując prawa własności i znosząc wyzysk klasy robotniczej. Jednym z dogmatów komunizmu była teoria „walki klas”. Zwycięstwo proletariatu miało doprowadzić do likwidacji burżuazji jako reliktu poprzedniej epoki i stworzenia społeczeństwa bezklasowego. O ile komunizm był ideologią jednej klasy społecznej (a faszyzm – ideologią jednego narodu) - feminizm j
„Sto lat temu świat wpadł w to, co nazywane jest dziś pierwszą wojną światową. Niebawem nastąpiła druga wojna światowa, a wreszcie zimna wojna, która przywiodła ludzkość na skraj nuklearnej katastrofy” – powiedział brytyjski biskup, będąc w Lourdes we Francji.
Siły Zbrojne Izraela od dawna podkreślają, że terroryści Hamasu wykorzystują ludność cywilną jako tarcze i wystrzeliwują rakiety ze szkół oraz szpitali. W ten sposób chcą zmusić Izrael do bombardowania cywilnych celów, co ułatwia oskarżanie Żydów o wyjątkowe okrucieństwo działań zbrojnych. Pojawił się właśnie kolejny dowód na to, że wojsko izraelskie ma rację i Hamas rzeczywiście wystrzeliwuje rakiety z obiektów cywilnych. Jedna z fińskich dziennikarek przyznała, że rakiety były wystrzeliwane ze szpitala Szifa w Strefie Gazy.
Dyskusja na temat poluzowania zasady niedopuszczania rozwodników w nowych związkach do sakramentów została wywołana przez niemieckiego emerytowanego już kardynała Waltera Kaspera. W Stanach Zjednoczonych pojawiła się inicjatywa, które ma na celu zapobieżenie wszelkim próbom zmian katolickiej doktryny. Wydawnictwo Ignatius Press zapowiedziało publikację książki na temat obrony tradycyjnej nauki o małżeństwie oraz kapłaństwie. Praca będzie nosić tytuł „Pozostać w Prawdzie Chrystusa” (Remaining in the Truth of Christ). Książka ta ukaże się w licznych przekładach na języki europejskie. Praca ma zostać opublikowana jeszcze przed październikowym synodem poświęconym rodzinie.
Według oenzetowskiej Komisji, Chile „powinno wprowadzić wyjątki od generalnego zakazu aborcji, rozważając aborcję terapeutyczną oraz aborcję w tych przypadkach ciąży, które są efektem gwałtu lub kazirodztwa”.
Feministki i zwolennicy zabijania dzieci przed narodzeniem często powtarzają głupi frazes „Mój brzuch-moja sprawa”. Niejako w odpowiedzi na to, katolicy proponują akcję pod znamienitym hasłem „Twój brzuch-moja sprawa”.
Publicysta „The Economist” Edward Lucas na łamach „Gazety Wyborczej” pisze: "Na Rosję spadły też dwa potężne ciosy prawne. Trybunał Arbitrażowy w Hadze napiętnował ją za rozbicie Jukosu, nieposłusznego koncernu naftowego niegdyś należącego do Michaiła Chodorkowskiego, i przyznał byłym udziałowcom blisko 52 mld dol. odszkodowania. Będą oni teraz latami przysparzać Rosji kłopotów, próbując odzyskać pieniądze poprzez przejmowanie jej aktywów państwowych za granicą. W osobnym postępowaniu Europejski Trybunał Praw Człowieka przyznał innej grupie osób mających roszczenia w sprawie Jukosu 1,9 mld euro".
Jeśli rzeczywistość potraktować jako nieskończenie skomplikowane równanie matematyczne – Wielką Matrycę, jak uważa M. Heller - to tym co staje przed nami, jako tymi, którzy zabierają się do jego rozwiązywania – jest przytłaczająca trudność. Jeżeli zatem mamy kłopoty z rozumieniem rzeczywistości, to oznacza to, że nie zeszliśmy jeszcze ze ścieżki normalności i że wszystko z nami w porządku. Nasza niemoc epistemiczna przypomina trochę sytuację człowieka, który sam znajdując się na poziomie morza, mocno pragnie spojrzeniem ogarnąć całą panoramę wielkiego miasta z lotu ptaka – nistety, tak się nie da. Taka totalna perspektywa poznawcza nam ludziom nie jest dostępna. Wszelkie próby uzurpacji, domykania poznawczego motywowane osiągnięciem subiektywnego poczucia komfortu przez podmiot poznający oddalają go od rzeczywistości. Są zerwaniem owocu z drzewa poznania dobra i zła, absolutyzacją i wyolbrzymieniem ludzkich możliwości poznawczych – jak Bóg będziecie – to pokusa pochodząca od złego duch
Co roku na ulice Moskwy wychodzi z okazji islamskich świąt coraz więcej muzułmanów. Pokazało to świętowane pod koniec lipca zakończenie corocznego postu w miesiącu Ramadan. Na ulicach rosyjskiej stolicy modliło się około 230 tysięcy wiernych Allaha. Zgromadzili się wokół sześciu niewielkich meczetów w samej Moskwie oraz w rejonie podmoskiewskim.