Wiadomości
Absurdalność tej wypowiedzi jest porażająca. Zdaniem Siedleckiej to, że lekarze nie chcą zabijać, i że powołują się przy tym na sumienie doprowadziło do tego, że „ludzie zaczęli się sumienia bać”. „Zaczęli odrzucać sumienie, traktować je jako zamach na swoje prawa. Jako zagrożenie, przed którym trzeba się bronić. Miesiąc temu w badaniu CBOS ponad połowa dorosłych Polek i Polaków opowiedziała się za zniesieniem klauzuli sumienia. Sumienie stało się niebezpiecznym narzędziem, a człowiek, który się na nie powołuje - agresorem usiłującym zniszczyć wolność innych. Trudno o bardziej spektakularną porażkę ewangelizacyjną Kościoła. Oby nie była to porażka sumienia” - oznajmia Siedlecka.