Przyjdź na debatę pt. "Gdzie jest szatan"
Pallotyńska Fundacja Misyjna Salvatti.pl oraz Piętro 1- przestrzeń spotkań Centrum Myśli Jana Pawła II zapraszają na debatę „Gdzie jest szatan?”
Autor
Redakcja
Migrated legacy fallback author.
Artykułów: 231798
Pallotyńska Fundacja Misyjna Salvatti.pl oraz Piętro 1- przestrzeń spotkań Centrum Myśli Jana Pawła II zapraszają na debatę „Gdzie jest szatan?”
Rada mimo tego, ze doskonale zna dramatyczną sytuację związaną z płatnościami (grożącą wręcz niewypłacalnością Komisji), zdecydowała się jednak na propozycję cięć w projekcie budżetu przedstawionym przez KE o 0,6 mld euro jeżeli chodzi o zobowiązania (ze 145,6 mld euro do 145 mld euro ) i aż o 2,1 mld euro jeżeli chodzi o płatności (ze 142,1 mld euro na 140 mld euro).
Lektura ostatecznej wersji „Relacji Synodu” może sprawiać wrażenie, że spory między uczestnikami obrad dotyczyły spraw w gruncie rzeczy drugorzędnych. Trzeba jednak pamiętać, że opublikowana wersja „Relacji” została mocno przepracowana w stosunku do projektu przedstawionego przez kard. Petéra Erdö na półmetku trwania Synodu. O tym, że jest to zupełnie inny dokument mówił wyraźnie kard. André Vingt-Trois z Paryża. Zmiany wprowadzono również w najbardziej kontrowersyjnych punktach, które mimo poprawek nie uzyskały poparcia wymaganej większości w głosowaniu końcowym.Po obradach w grupach językowych do liczącego zaledwie 62 punkty tekstu „Relacji” zgłoszono aż 470 poprawek! Ta liczba najlepiej chyba oddaje temperaturę dyskusji i pozwala wyobrazić sobie różnicę między pierwotną i ostateczną wersją dokumentu. Pomaga również zrozumieć zdecydowany ton wypowiedzi w obronie świętości małżeństwa ze strony wielu uczestników Synodu, w tym abp. Stanisława Gądeckiego. W podobnym tonie wypowiadali się
Ewa Kopacz w programie Tomasz Lisa "Tomasz Lis na żywo" w TVP2, również podsunęła takie rozwiązanie, twierdząc, że ewentualna decyzja ws. wydalenia rosyjskich dyplomatów zostanie podjęta, gdy porozmawia ona ze wszystkimi, z którymi musi ją skonsultować. - Chciałabym mieć pełną wiedzę na ten temat; decyzję będziemy podejmować po tej rozmowie - tłumaczyła.
We wtorek wieczorem odbyło się posiedzenie połączonych Komisji Spraw Zagranicznych oraz Sprawiedliwości i Praw Człowieka, któremu przewodniczył poseł Robert Tyszkiewicz (PO). Przewodniczący w pewnym momencie zarządził, że prawo do głosu będzie miała tylko jedna osoba, która przedstawi stanowisko przeciw konwencji i jedna, opowiadająca się za ratyfikacją dokumentu.
Na wtorkowym posiedzeniu połączonych Komisji Spraw Zagranicznych oraz Sprawiedliwości i Praw Człowieka prowadzący obrady poseł Robert Tyszkiewicz (PO) narzucił tryb prac uniemożliwiający rzetelną debatę nad Konwencją Rady Europy. Na posiedzenie przybyli liczni przedstawiciele organizacji prorodzinnych i pro-life oraz niewielka liczba działaczy ruchu feministycznego i gejowskiego. Prawdopodobnie po to, aby ta dysproporcja nie rzuciła się przesadnie w oczy, przewodniczący Tyszkiewicz zarządził, że po omówieniu wniosków o poprawki da możliwość wypowiedzenia się jednej osobie popierającej konwencję oraz jednemu jej przeciwnikowi. Trudno nie uznać tego trybu za formę blokowania dyskusji, zwłaszcza, że nikogo nie uprzedzono o takim sposobie prowadzenia obrad, przez co niemożliwe było wcześniejsze wypracowanie wspólnego stanowiska w sprawie. Chcąc umożliwić zabranie głosu większej liczbie gości, posłowie PiS zgłosili wniosek o zmianę trybu prowadzenia obrad, jednak głosami PO i lewicy wniosek
Powiedział w kontekście Synodu Biskupów, że „jeżeli Kościół nie pielęgnuje nauki, nie idzie do przodu”. „Kościół musi nieustannie uważać na dwóch obszarach. Z jednej strony musi chronić i umacniać w wierze ludzi, którzy są już w stanie łaski, a więc są ‘wewnątrz’. Z drugiej strony Kościół musi zawsze wychodzić do tych ‘na zewnątrz’. Jeżeli [Kościół] nie umocni się wewnątrz, nie będzie mógł wyjść na zewnątrz” – powiedział kardynał.
Historia brata bł. Jerzego Popiełuszki jest następująca: "Piętnaście lat temu pana Józefa zabolał język. Poszedł do dentysty. Ten obejrzał zgrubienie na języku i odesłał pacjenta do szpitala. Pobrano wycinek. Okazało się, że jest to złośliwy nowotwór. Lekarze proponowali natychmiastową operację. W tamtych czasach polegało to na wycięciu kawałka języka" - pisze "Fakt".
Afera hazardowa spowodowała, że ustawę o grach hazardowych uchwalono w przyśpieszonym tempie. Obowiązuje ona od 1 stycznia 2010 roku. Według niej, państwo nie udziela nowych licencji automaty oraz nie przedłuża ich. Wszystko po to, aby od 2015 roku automaty do gry o niskich wygranych mogły znajdować się tylko w kasynach. - Po pierwsze, aby hazard w Polsce, szczególnie w tej najtwardszej wersji, która grozi uzależnieniem głównie młodych ludzi, a często także dzieci, ograniczyć możliwie, a jeśli to możliwe wyplenić. Po drugie; by te formy hazardu, które byłyby utrzymane i uznane za zgodne z prawem, aby były obłożone stosownymi daninami, a przepisy które stosują się do tej branży żeby były egzekwowane w sposób stanowczy i skuteczny - mówił w 2009 roku Donald Tusk. Niestety hazard nie tylko nie zniknął wcale z ulic polskich miast, ale dodatkowo przeniósł się do szarej strefy. Ustawa o grach hazardowych zamiast uregulować ową branżę, wprowadziła do niej chaos. Państwo polskie nie pobiera za
Jak informuje Polskie Radio, "New York Times" z wielkim uznaniem pisze, że Polska czci pamięć Żydów i podkreśla, że nowa instytucja odróżnia się od licznych muzeów Holocaustu. "By uczcić historię Żydów, Polska prezentuje »Muzeum życia«" - taki tytuł nosi artykuł jaki ukazał się w dzisiejszym wydaniu New York Timesa. Gazeta zwraca uwagę, że do otwarcia muzeum dochodzi w momencie, w którym w innych częściach Europy narasta antysemityzm.
„Mamy zamieszanie, nad którym trudno jest zapanować. Bardziej słuchamy ludzi, niż prawd wiary. Kościół tymczasem musi przekazywać prawdę, którą otrzymał z wysoka, a nie podporządkowywać się opinii publicznej” – to mocne słowa, które wypowiedział kardynał Velasio de Paolis, uczestnik wielu synodów. Tym razem, jako kardynał senior, ocenia obrady ostatniego ze zgromadzeń z zewnątrz. Purpurat pod uwagę bierze przede wszystkim poważne zamieszanie, które powstało w Kościele.
Wiceszefowa obiecała znajomemu, że załatwi mu pracę w swoim departamencie. Tak zredagowała ogłoszenie o pracę, że był idealnym kandydatem. Do sądu w Warszawie trafił akt oskarżenia o nieprawidłowość w Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji.
„Corriere della Sera” cytuje jednego z Ojców Synodu, który wyjaśnia kulisy odrzucenia z ostatecznego dokumentu synodu passusu dotyczącego homoseksualizmu. Stwierdził on anonimowo, że ustęp ten nie został wcale odrzucony wyłącznie przez konserwatystów. W istocie sprzeciwiło mu się także wielu liberałów, którzy – tak jak on sam – uznali tekst za zbyt ograniczony.
Słowa te miały paść – tak, jak stwierdził Sikorski – w 2008 roku. Różne jest tylko miejsce, o którym wspomniał Saakaszwili, bo według niego był to Bukareszt.
Portal Fronda.pl: Radosław Sikorski twierdzi, że „zawiodła go pamięć” i tak naprawdę wcale nie doszło do spotkania między Donaldem Tuskiem a Władimirem Putinem w Moskwie.