Janusz Wojciechowski: Żal, że pani premier nie zdjęła z siebie klątwy kłamstwa
Była wielka okazja, żeby przeprosić za kłamstwa smoleńskie. Powiedzieć – Czcigodny Narodzie, Wysoki Sejmie - przepraszam, bo z tą ziemią, przekopaną metr w głąb i z tymi lekarzami ramię w ramię na sekcji zwłok, to nie była prawda. Dziś, jako premier Rzeczypospolitej przepraszam za to i proszę o wybaczenie rodziny ofiar i wszystkich Polaków, których ta moja nieprawda zabolała i dotknęła.