Terlikowska: Mocna kampania uderza w czuły punkt
Przekaz kampanii jest prosty – macierzyństwa nie można odkładać w nieskończoność, a dziecko to nie kolejny projekt do zrealizowania między kursem nowego języka a podróżą dookoła świata. Tak wprost wypowiedziana prawda boli, bo dotyka najgłębszych pragnień. I choć pragnienia te próbuje zagłuszyć współczesna kultura, wmawiając kobietom, że zdążą ze wszystkim, że będą potrafiły wszystko pogodzić, okazuje się, że to jedno wielkie kłamstwo. Nie, nie da się wszystkiego pogodzić. Trzeba coś wybrać, a nawet z czegoś zrezygnować. W imię pięknego celu, którym jest dziecko. Dziecko jako dar, a nie ciężar.