Atak na Polskę po zmianie władzy?
Niektórzy to lekceważą ,inni demonizują. Warto zobaczyć to we właściwych proporcjach. Chodzi o reakcję najważniejszych graczy na światowej arenie politycznej na zmianę władzy w Polsce. Niewielki przedsmak tego mieliśmy po wyborze dr Andrzeja Dudy na prezydenta RP: od niekiedy histerycznych wypowiedzi zachodnich mediów po raczej zrównoważone reakcje rządów ważniejszych państw. Z pierwszoplanowych polityków tylko wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej Federica Mogherini wyrwała się jak Filip z Konopi bredząc coś o tym, że w kontekście wyników wyborów w Polsce musi ona przemyśleć na nowo definicje Europejczyka... Ten niewątpliwy "bełkot roku" jednak raczej zlekceważono wskazując na znikome doświadczenie Włoszki( szefem MSZ była raptem parę miesięcy, komisarzem odpowiedzialnym za politykę zewnętrzną Unii Europejskiej jest ledwie rok). W rzeczy samej Stary Kontynent ma poważniejsze bóle głowy niż skręt Polski w prawo - i to skręt umiarkowany. "Grexit" czy kosztowny zalew imigrantów to real