Redakcja Fronda.pl

Autor

Redakcja Fronda.pl

Redakcja

Migrated legacy fallback author.

Artykułów: 230398

Ks. Michał Olszewski SCJ (fot. archiwum prywatne)

Kościół

Szatan nienawidzi Eucharystii

Ks. Michał Olszewski SCJ, egzorcysta, opowiada o tym, czego boi się diabeł. W szatanie niebywały strach budzi to, co w nas budzi największą miłość: Eucharystia, święte Ciało naszego Pana Jezusa Chrystusa! Posłuchaj historii, którą przytacza ks. Olszewski:

Zawierzcie się Jezusowi! On pomoże wam żyć w czystości

Kościół

Zawierzcie się Jezusowi! On pomoże wam żyć w czystości

Opłaca się żyć w czystości Jestem dojrzałym mężczyzną, mającym za sobą 25 lat życia w małżeństwie. Oboje z żoną wychowujemy troje dzieci. Pragnę młodych czytelników zachęcić do trwania w czystości przedmałżeńskiej, przedstawiając argument, którego rangę odczułem w pełni dopiero kilka lat temu.

fot. YouTube

Kościół

Watykan: Więcej diakonatu!

Prefekt watykańskiej Kongregacji ds. Duchowieństwa przypomina o potrzebie odkrycia i pielęgnowania tożsamości diakonów stałych. Nie są oni ani na wpół kapłanami, ani świeckimi ze stułą. Mają własną duchowość i tożsamość, dla której punktem odniesienia nie jest ani prezbiterat, ani apostolstwo świeckich, lecz sam diakonat – powiedział kard. Beniamino Stella podczas dorocznego spotkania włoskich diakonów stałych, które zakończyło się wczoraj w Campobasso.

Ciekawy sondaż: PiS ma większość, Kukiz na granicy!

Wiadomości

Ciekawy sondaż: PiS ma większość, Kukiz na granicy!

Według sondażu opublikowanego na stronie ewybory.eu, a przeprowadzonego metodą sondażu ulicznego na grupie 1500 osób w 16 województwach, w nabjliższych wyborach parlamentarnych zwycięża Prawo i Sprawiedliwość. Na ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego głosować chce 45,1 proc. Polaków.

Abp Paglia: O rozwodnikach w nowych związkach trzeba dyskutować

Kościół

Abp Paglia: O rozwodnikach w nowych związkach trzeba dyskutować

„Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego, nie będziecie mieli życia w sobie” – w kontekście tych słów Jezusa należy zdaniem abp Pagli sytuować synodalną dyskusję o dopuszczaniu do komunii rozwodników, żyjących w nowym związku. Wywiadem, którego udzielił tygodnikowi Famiglia Cristiana, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Rodziny jasno daje do zrozumienia, że debata na ten temat nie została rozstrzygnięta.

Jak być dobrym ojcem dla swojego syna?

Wiadomości

Jak być dobrym ojcem dla swojego syna?

Każdy chłopiec potrzebuje mężczyzny jako wzoru, na którym - w relacji zaufania i przyjaźni - mógłby się oprzeć, by móc wykształcić w sobie prawdziwą męskość. Syn buduje swoją męskość na obraz i podobieństwo ojca lub innego mężczyzny, który towarzyszy mu w okresie dzieciństwa i dojrzewania.

Coaching Jezusa. Alleluja i do przodu!

Kościół

Coaching Jezusa. Alleluja i do przodu!

Martwimy się, kiedy nie mamy dzieci. Kiedy już są, również się martwimy. Martwimy się o pracę, a jeszcze bardziej, gdy jej nie mamy. Ciągle obawiamy się przyszłości. Czasem nawet do tego stopnia, że nie podejmiemy kroku, z góry zakładając, że nie ma on sensu.

Terlikowska: Co „Gazeta Wyborcza” ma do naprotechnologii?

Rodzina

Terlikowska: Co „Gazeta Wyborcza” ma do naprotechnologii?

„Zgodnie z wolą bożą. Jak zakonnice walczą z niepłodnością?” – w ten sposób „Gazeta Wyborcza” postanowiła dziś wyjaśnić swoim czytelnikom, co mają myśleć o tej metodzie leczenia niepłodności. Pomaga jej w tym niezawodny prof. Waldemar Kuczyński. Cóż, osoba pisząca tekst w zasadzie się nie wysiliła i napisała go na podstawie jednego spotkania tzw. wprowadzającego dla osób, które chciałyby z naprotechnologią się zapoznać. Wszystko oczywiście pod tezę, że to metoda zła, nieskuteczna i „kościółkowa”. W zasadzie zaścianek i cofanie medycyny do średniowiecza. Gdyby osoba pisząca ten tekst zerknęła choćby na polskie strony internetowe poświęcone naprotechnologii czy Modelowi Creighton nie pisałaby takich bzdur.

Droga na La Salette. Metafora ludzkiego życia

Kościół

Droga na La Salette. Metafora ludzkiego życia

To było przeżycie. Małgosia odmawiała różaniec, a dzieci z nią. A ja z zaciśniętymi na kierownicy dłońmi pokonywałem ostatnie kilometry drogi na La Salette. Widoczność była niewielka, może z pięć metrów, a droga kręta, ale to i tak dobrze, bo jako człowiek z silnym lękiem wysokości zapewne miałbym o wiele gorzej, gdybym widział, jak wygląda przepaść tuż obok mojego samochodu. A tak widziałem tylko białą chmurę i nic poza nią, co pozwalało mi z lekka chojrakować przed żoną i dziećmi.