Szefowa skrajnie antypracowniczej partii domaga się szacunku od związków zawodowych
Szefowa skrajnie antypracowniczej partii domaga się szacunku od związków zawodowych
Autor
Redakcja
Migrated legacy fallback author.
Artykułów: 230397
Szefowa skrajnie antypracowniczej partii domaga się szacunku od związków zawodowych
Dziś po raz pierwszy obchodzimy Światowy Dzień Modlitwy za Ochronę Stworzenia, który został ustanowiony przez papieża Franciszka. O godzinie 17.00 z tej okazji Ojciec Święty będzie uczestniczył w Liturgii Słowa.
- Do przeprowadzenia czegoś takiego potrzebne jest wsparcie bezpieki – mówi o sprawie Andrzeja Hadacza dziennikarz śledczy Witold Gadowski.
Osoby, które zrzekły się polskiego obywatelstwa i wyjechały do Niemiec w poszukiwaniu lepszego życia, nie mają podstaw do odzyskania pozostawionego majątku – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny.
Niechęć Ukraińców do zmian w konstytucji przyznających wschodnim rejonom opanowanym przez rosyjskich separatystów nadzwyczajne przywileje jest usprawiedliwiana przez niemieckie media.
- Jeśli prawo na skutek korupcji staje się nieudolne konieczna jest decyzja polityczna spowodowana presją ludności – mówił metropolita warszawsko-praski abp Henryk Hoser podczas dożynek w Klembowie.
- U nas nie było kolaboracyjnego rządu, u nas byli żołnierze, którzy walczyli na wszystkich frontach II wojny światowej – mówił prezydent Andrzej Duda podczas uroczystości upamiętniających rocznicę wybuchu II wojny światowej.
Płk Ireneusz Szeląg i płk Jerzy Artymiak znaleźli się wśród prokuratorów wojskowych, którzy zamierzają przejść na emeryturę, a jednocześnie kontynuować pracę w prokuraturze cywilnej – pisze „Gazeta Polska Codziennie”.
Pan Jezus pokazuje się przed ludźmi jako człowiek obdarzony słowem z mocą. Okazuje się, że najlepiej rozpoznają Go złe duchy: Wiem, kto jesteś: Święty Boży(Łk 4,34).
Wieluń i Westerplatte - miejsca symboliczne, gdyż tam właśnie rozpoczęła się najtragiczniejsza wojna w dziejach ludzkości.
Za rogiem każdej ulicy czai się w nim – zapewne – jakiś wojowniczy zakonnik z wodą święconą w butelce i nożem rodem z powieści Dana Browna, który tylko czyha, by ujawnić antykerykała, oskalpować go i wskazać Państwowej Inspekcji Pracy do zwolnienia, a służbom specjalnym (tym, co pukały do Adama Michnika o szóstej rano zamiast mleczarza) do aresztowania.
Platforma Obywatelska zmienia swoje polityczne scenariusze. Ostatnich kilka tygodni nieformalnej kampanii wyborczej upłynęły pod znakiem próby pościgu za znikającym w sondażowej dali PiS. Partia Kopacz podjęła ‒ podobnie jak w 2007 i 2011 roku ‒ próbę całkowitego spolaryzowania polskiej sceny politycznej. Przed czterema i ośmioma laty układ dwubiegunowy służył formacji Donalda Tuska. Jeszcze parę miesięcy temu przed wyborami prezydenckimi PO była pewna zwycięstwa i taka bipolaryzacja miała być do tej wiktorii kluczem. Ale stratedzy Platformy nawet jeszcze po zwycięstwie Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich usiłowali z tego politycznego czarno-białego filmu uczynić receptę na ponowne zwycięstwo. PO jako antyPiS miała sondażowo ścigać partię Jarosława Kaczyńskiego i skupiać wokół siebie wszystkich zestrachanych wizją powrotu IV RP. W efekcie miało to, nawet kosztem zabicia potencjalnego koalicjanta – SLD, doprowadzić do ponownego pokonania Prawa i Sprawiedliwości.
Premier Ewa Kopacz zadeklarowała, że Polska przyjmie więcej uchodźców, niż wcześniej zakładano. Związane jest to z niedawnym "przesileniem" w Unii, które nastąpiło po zaduszeniu ponad 70 uchodźców w tirze pod Wiedniem. Bruksela wykorzystała tę sytuację do propagandowego nagłośnienia sprawy i skłonienia wszystkich państw UE do większej uległości wobec pomysłów przymusowego rozdzielania imigrantów.
Telewizja Publiczna wyemituje w nadchodzący czwartej film pt. "Płynące wieżowce". Materiał jest otwartą promocją homoseksualizmu. Nie chodzi jednak jedynie o zachęcanie do dewiacyjnych zachowań poprzez lewicowe farmazony i propagandowe hasła. Nie: na antenie Telewizji Publicznej Polacy będą mogli obejrzeć zbliżenia seksualne, i to także pomiędzy dwoma mężczyznami. Ta obrzydliwość to jednak nie wszystko: film przedstawia też normalną rodzinę jako nietolerancyjną.