Na koniec jeszcze Polskę ograbiają! Ile kosztuje wyjazdowe posiedzenie rządu?
"Rzeczpospolita" pisze, że posiedzenia rządu poza Warszawą, w stolicach poszczególnych regionów, stały się wizytówką premierostwa Ewy Kopacz. Podczas wyjazdów pani premier i jej ministrowie podkreślają swoje zasługi dla poszczególnych województw i składają obietnice kolejnych. Dlatego - jak dobrze ocenia to opozycja - wyjazdowe posiedzenia to po prostu element kampanii wyborczej Platformy za którą .... płaci państwo, czyli My! Opozycja domaga się informacji o kosztach takich podróży. Do tej pory pani premier konkretów podawać nie chciała. - Będę wydawać pieniądze na to, żeby być bliżej obywateli - mówiła pytana o koszty. - Gdyby nie wyjazdowe posiedzenia, Polacy nie mieliby szansy rozmawiać z premierem czy ministrem, nawet kiedy chcą im nawtykać - odpowiadała Kopacz."Rzeczpospolita" dysponuje informacjami dotyczącymi trzech pierwszych wyjazdów pani premier i jej ministrów w teren. I tak np. "Wizyta w Katowicach – podczas której rząd przyjął program rozwoju regionu pod nazwą „Śląsk 2.0"