Jurasz celnie do tych, którzy przyrównują PiS do Putina
Dawid Wildstein słusznie, jakkolwiek ostro, stwierdza, że - ujmę to nieco inaczej niż Dawid - brak roztropności "znaczącej części liberalno- lewicowych salonów przytłacza" skoro "można na jednym wydechu lansować tezę, że PiS działa na rzecz Putina, a jednocześnie oburzać się, że teraz PiS doprowadzi do wojny z Rosją i dumać, że zaniepokojona Rosja nas już nie polubi". Dawid zastanawia się też jak to możliwe, że rzekoma miłość do Rosji niepokoi akurat tych, którzy przez kilka lat nic innego nie robili, jak przekonywali wszystkich Polaków, że Rosja jest demokratyczna, z Władimirem Putinem można się porozumieć, a polityka zagraniczna Polski jest tym słuszniejsza im bardziej Polska we wszystkim Rosji ustępuje.