Od chwili zawetowania przez prezydenta Karola Nawrockiego rządowego projektu ustawy o kryptowalutach, obóz Donalda Tuska próbuje powiązać głowę państwa z aferą wokół upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto. Jeden z dziennikarzy zapytał o sprawę samego prezydenta w czasie jego spotkania z młodzieżą w Juracie.
- „Panie redaktorze, jeśli pan premier Donald Tusk uznaje, że jest to największa afera po 1989 roku, ma do tego oczywiście pełne prawo, ale to nie jest dobra informacja dla pana premiera. Przypominam, że pan premier odpowiada za polskie służby. Przypominam, że to pan premier pozował z koszulką Zondacrypto”
- zauważył Karol Nawrocki.
Chodzi o wydarzenie z lutego, czyli zaledwie sprzed pół roku, kiedy to Donald Tusk fotografował się z koszulką Lechii Gdańsk, na której umieszczono duże logo sponsora – firmy Zondacrypto.
Komentatorzy zwracają uwagę, że – podobnie jak było to w przypadku afery Amber Gold w czasie poprzednich rządów Donalda Tuska – polskie państwo było bierne, dopóki ludzie nie stracili pieniędzy, a wokół sprawy nie pojawiła się medialna burza.
- „Przypominam, że to polskie służby, za które odpowiada pan premier i minister koordynator służb specjalnych odpowiadają za to, aby zabezpieczyć dobrobyt Polaków”
- podkreślił prezydent.
„W szczepionkę”?
Premiera Donalda Tuska najwyraźniej słowa prezydenta zabolały. Zamiast odnieść się do podniesionej przez Karola Nawrockiego bierności państwa, przewodniczący Koalicji Obywatelskiej opublikował zdjęcie prezydenta z szefem PKOI Radosławem Piesiewiczem (zatrzymanym w związku ze sprawą Zondacrypto) i byłym prezydentem Andrzejem Dudą.
- „Tu się nie ma co śmiać, panowie…”
- napisał.
Zobacz wpis w X
Prywatna firma alarmowała. Rządzący zignorowali
Co jest dziwnego we wspólnym zdjęciu prezydenta, jego poprzednika i prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego? Tego lider koalicji rządzącej nie wyjaśnił. Podobnie jak nie wyjaśnił, dlaczego rządzący zignorowali alarm podniesiony przez firmę Recoveris.
- „To jest sprawa, w której my jako firma prywatna musieliśmy ostrzec Polaków, bo państwo polskie nie zadziałało”
- powiedział na antenie TVP Info w likwidacji współzałożyciel Recoveris i ekspert OBWE Roman Bieda.
- „8 stycznia 2026 przedstawialiśmy ten problem w Sejmie. Pan prokurator Krzysztof Bukowiecki, przewodniczący zespołu do spraw przestępności związanej z kryptowalutami, powołanego w grudniu 2025 roku, 8 stycznia powiedział nam: »Panowie, 9 stycznia do Was dzwonię. To jest mega ważna sprawa«. Do dziś nie zadzwonił. Panie prokuratorze, czekamy od dziewięciu miesięcy na telefon. Wysyłaliśmy kilkanaście maili do pana prokuratora i w pewnym momencie zostaliśmy zablokowani przez pana prokuratora. (...) Zostaliśmy uznani za spam”
- dodał.
Przypomniał, że to właśnie firma Recoveries ostrzegła Polaków, że Zondacrypto to piramida finansowa, czego nie zrobiło państwo.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.