Zmiana płci to samobójstwo - zdjęcie
17.05.14, 09:33Walt Heyer, fot. Youtube

Zmiana płci to samobójstwo

28

Walt Heyer przez 8 lat żył jako Laura Jensen. W końcu jednak wrócił do swojej płci biologicznej i pomaga dziś osobom z zaburzeniami transseksualnymi. „Nie potępiam transseksualistów za sposób w jaki wyrażają swój dyskomfort. Jednak jeśli ktoś twierdzi, że jest Napoleonem, lekarze nie muszą się z nim zgadzać” – mówi w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.

Heyer jest autorem książki: „Gender, kłamstwa i samobójstwo” (Gender, lies and suicide). Zwraca tam uwagę na wysoki odsetek prób samobójczych wśród transseksualistów. Według amerykańskich socjologów jest to nawet 41 proc.

Według Heyera ingerencja w płeć biologiczną jedynie pogłębia „zanurzenie w świecie iluzji”. Operacje rzekomej zmiany płci „nie rozwiązują problemów osób transseksualnych”. Sam Heyer mówi o sobie, że jest tylko „jednym z milczącej, przepełnionej wstydem grupy” osób, które ucierpiały przez ingerencję we własną płciowość.

Jego zdaniem właściwym sposobem rozwiązania problemów osób transseksualnych jest wyłącznie psychoterapia. Heyer podkreśla, że „ściśle medyczny problem został zawłaszczony ideologicznie”. Genderowi aktywiści „wykorzystują alarmujące statystyki, by obwiniać społeczeństwo o transfobię i żądać kolejnych przywilejów. (...) A prawda brzmi - zmiana płci to samobójstwo” – mówi Heyer.

Podkreśla, że według niektórych badań z USA i ze Szwecji wśród transseksualistów odsetek prób samobójczych jest ogromny. Ten problem może dotyczyć nawet 50 proc. z nich. Zmiana płci, wskazuje Heyer, „nie pomaga, nie redukuje poczucia nieszczęścia”.

Mówi też, że „najgorszą formą przemocy, z którą mają do czynienia dzieci” jest pomysły poddawania ich zabiegom hormonalnym, w przypadku gdy mają zaburzenia płciowe.

Heyer potwierdza, że już w młodości „wyprano mu mózg, by uwierzył, że jest dziewczynką uwięzioną w męskim ciele”.

„To nie dziecko zmienia płeć, to dorośli za pomocą zdradliwych regulacji prawnych zmieniają płeć dziecku” – konkluduje.

pac/gosc.pl/rzeczpospolita

Komentarze (28):

anonim2014.05.17 9:49
Jego świadectwo i doświadczenie mogłoby być bardzo pomocne dla wielu pogubionych ludzi.
anonim2014.05.17 9:55
@Pedolutnynapisał, zaraz napisze że ktoś napisał. Zatykamy nosy, otwieramy okna.
anonim2014.05.17 10:18
Grab Miej litość, przecież ten człowiek loguje się tu po to, żeby dodać sobie otuchy, samego siebie przekonać do swoich racji. Stąd taka egzaltacja. Widać, że jest bardzo pogubiony ;-)
anonim2014.05.17 10:19
+++ Oby więcej takich głosów. Widać jednak po komentarzach, że po skutecznym praniu mózgu - nawet wyważone świadectwo nie jest żadnym argumentem.
anonim2014.05.17 10:50
Bożego planu i natury się nie zmieni
anonim2014.05.17 11:38
@Przedmówcy. Na zmianę płci decyduje się tylko osoba zniewolona przez demony nienawiści. A po transformacji tzn utraceniu tego co miała jako chłop lub baba i doprawieniu tego co ma chłop lub uformowaniu to co ma baba. Nastąpi wyższy akt zniewolenia bo Opętanie demoniczne Można powiedzieć że wejdzie w tę osobę jak to określa Pismo św dodatkowo siedmiu gorszych złych duchów. Dlatego jak już diabeł opętał to i do samobójstwo popchnie tak jak Judasza a wtedy jak ten przeklęty, w piekle prawie że na 100 % będzie.
anonim2014.05.17 12:29
Radzi, chyba trochę przesadziłeś/łaś. Jak dla mnie, problem transseksualizmu, to coś bardzo niejasnego, niesprawdzalnego. Czy to, że ktoś mówi, że się źle czuje we własnym ciele nie jest może ucieczką przed jakąś nieakceptacją samego siebie, jakimś doznanym zranieniem, traumą? Jak to sprawdzić? nie znamy siebie dobrze, nie rozumiemy, a skoro tak, to w jakim stopniu może poznać nas drugi człowiek, lekarz, psychiatra, czy seksuolog? Mam kolegę, który twierdzi, że ma problem z tożsamością płciową, ale jak poznał pewną kobietę, to zapomniał o tym problemie. Sama miałam wrażenie, że mówi szczerze gdy ze mną o tym rozmawiał, ale czy on sam wie co mówi? A ja pamiętam swoją reakcję, jak się o tym od niego dowiedziałam, przyszłam i miałam chaos w głowie, w końcu uspokoiłam myśli i odrzuciłam w patrzeniu na niego wszystko co mówił. Dlaczego, bo nie byłam w stanie przyjąć, że chłopak którego znam od dawna jest w rzeczywistości dziewczynką? Pomyślcie jaka to zmiana - tego się nie da normalnie przyjąć. Każdy człowiek, którego znamy ma nie tylko imię, wygląd, zawód, który wykonuje, ale najpierw płeć. Mój tata jest mężczyzną, moja przyjaciółka kobietą. To przecież takie naturalne! Nie można tego zmieniać jak się komu podoba. tak ten świat jest zbudowany. Dla mnie fakt, o którym mowa w artykule, a mianowicie ilość samobójstw wśród ludzi zmagających się z tą, bądźmy szczerzy, dysfunkcją, dowodzi tego, że lepiej nie ingerować tak bardzo w człowieka, bo to może być wielka pomyłka.
anonim2014.05.17 12:34
To trochę tak jak z karą śmierci. Wyrok wykonano o po kilku latach okazuje się, że człowiek był niewinny..., no i co teraz...choćby z tego powodu należałoby znieść na świecie karę śmierci. Kto weźmie odpowiedzialność za niewinne osoby, które stały się ofiarami błędów, niedopatrzeń, czy zwykłego krzywoprzysięstwa, kto? Dramat.
anonim2014.05.17 13:55
@rezolutny "Transseksualizm to w nauce zjawisko dobrze poznane, w większości przypadków dotyczące autentycznego rozjazdu płci mózgu z płcią fizyczną. I wcale nie chodzi tu o żadne zaburzenia psychiczne." Podpierasz się "faktami naukowymi"/"faktami medycznymi", kiedy Ci one pasują, a gdy Ci nie pasują, to mówisz na przekór tym "faktom". Transseksualizm (z łac. transire → przechodzenie) – zaburzenie identyfikacji płciowej, postać zespołu dezaprobaty płci, polegająca na pragnieniu życia i byciu akceptowanym jako osoba płci przeciwnej fizycznie. Wiem, wiem, to tylko Wikipedia, więc zapewne jakieś prawackie kłamstwa i bzdury...
anonim2014.05.17 14:35
@Hamaczek W tej przemianie operacyjnej chłopa w babę i odwrotnie nie zmienia się kodu genetycznego i jak ten ktoś zamorduje jakąś osobę to badanie wykaże, że zamordował chłop a nie baba. I oczywiście Policjanci będą szukali mordercy chłopa - a nie baby. Stawiam pyt. - Czy to nie świadome utrudnianie dochodzenia - dlatego Policja powinna ludzi którzy optycznie zmienili płeć, mieć w swoim Indeksie tj. Bazie Danych, wraz pobranymi odciskami palców do szybkiej identyfikacji. Dlatego zgodzić się na taką transformacją osobowościową obok swiadectwa psychologa i psychiatry, powinno wydawać Min. Spraw Wewnętrznych. Bo może zaistnieć i taki fakt ,że dana osoba już dokonała morderstwa i w ten sposób próbuje uniknąć odpowiedzialności karnej z tego tyt..
anonim2014.05.17 15:16
Owszem są pewne różnice w budowie mózgu obu płci. Kobiety posiadają np. więcej komórek lustrzanych w mózgu, co powoduje, że są z natury bardziej empatyczne. Ewolucyjnie zostało to zachowane z uwagi na przydatność w macierzyństwie, osesek nie mówi, bo nie potrafi, kobieta musi, więc odczytywać go bez słów. Straszne są jednak te wygibasy, by z dewiantów robić ludzi normalnych. To co powoduje prawdziwe różnice w zachowaniu mężczyzn i kobiet to fizjologia, gdyby mózg kobiety„zalewany” były codziennie sporą dawką testosteronu, zachowywała byś się zupełnie inaczej. Niektórzy kastrują nawet psy, by mieć w domu pociesznego pluszka.
anonim2014.05.17 15:23
@rezolutny No dobra, mój błąd. Po prostu jakoś odruchowo uznałem, że negujesz stwierdzenie, iż transseksualizm jest jakimkolwiek zaburzeniem. Muszę być ostrożniejszy. @Fascination To, co mówisz, jest całkiem możliwe, ale nadal mam problem z tą implikacją, że "mój mózg jest bliższy standardom płci przeciwnej => powinienem/powinnam zmienić płeć". Ludzie mają różne mózgi - jedni mężczyźni są bardziej "męscy" (w tym stereotypowym znaczeniu), a inni mniej. Są mężczyźni, którzy pakują na siłowni i potrafią przy*****olić, gdy trzeba, a są też faceci piszący wiersze, rozmyślający nad życiem i towarzysko lepiej dogadujący się z koleżankami niż z kolegami. Czy to jest racjonalny powód, by ci drudzy zmieniali płeć fizyczną? Różnorodność mężczyzn i różnorodność kobiet, to zupełnie naturalne zjawiska. Jakie są więc konkretne argumenty za tym, że silna potrzeba zmiany płci fizycznej, powodująca fatalne samopoczucie i wręcz depresję, nie jest zaburzeniem psychicznym? Na czym to polega?
anonim2014.05.17 16:18
Panie rezolutny - serwuje nam Pan tutaj pseudonaukowy bełkot!
anonim2014.05.17 16:51
@Fascination Nie przesadzaj, ktoś kto pokazuje się publicznie, musi się z tym liczyć. W przypadku przebierańców i innych dewiantów może to niekorzystnie oddziaływać np. na dzieci , powodować u nich niebezpieczne dla psychiki konfuzje. Wróbel, Kempa, czy Pawłowicz może nie są drugą Natalią Siwiec, ale jednak do Krzyśka w „brzydocie” im daleko. Niektórzy przebierańcy na pierwszy rzut oka wyglądają kobieco, ale po dłuższej obserwacji łatwo to zweryfikować. Co nie zmienia faktu, że rzeczywiście na polskiej prawicy brakuje urodziwych kobiet, które dobrze przysłużyłyby się zdrowiu psychicznemu naszego społeczeństwa. USA ma swoją Sarah Palin, rzeczywiście można by chcieć więcej (zwłaszcza w warstwie intelektualnej), ale babka emanuje świetnymi fluidami.
anonim2014.05.17 17:59
@LaydyAnn Nie twierdzę, ze Palin to tytanka intelektu;) podobnie jak setki innych posłanek/posłów, ale nie przeszkadza to w odbiorze tego co chce przekazać, wyróżnia się za to wyjątkową urodą i czymś ulotnym , czego brakuje wszystkim konserwatywnym kobietom na polskiej prawicy. USA zawsze wyprzedzało pewne rzeczy, szkoda, że nie potrafimy czerpać z tego.
anonim2014.05.17 18:24
@Fascination "Na czym to konkretnie polega to już temat dla specjalistów, ale z grubsza można to określić jako konflikt psyche i ciała. Ty zdajesz się wychodzić z założenia, że to psyche jest patologiczne," Tu jest właśnie problem, że nie znam medycznych definicji, co konkretnie nazywamy "zaburzeniem", co nazywamy "zaburzeniem psychicznym" i co jest "patologiczne", a co po prostu wyjątkowe i rzadkie. Nie mam żadnej definicji, do której mógłbym się odnieść, by ocenić, czy psyche transseksualisty jest patologiczne. Mogę tylko opierać się na takim zdroworozsądkowym myśleniu, które prowadzi mnie do wniosku, że naturalnym stanem psychicznym u osoby fizycznie zdrowej jest względna akceptacja swojego ciała (nie chodzi mi tu o względy estetyczne, ale o aspekt zupełnie podstawowy, czyli posiadanie takich, a nie innych części ciała itp.), a jeśli człowiek cierpi z powodu posiadania naturalnego organu, który w żaden sposób nie stanowi jego fizycznej ułomności, to znaczy, że z jego psychiką jest coś "nie tak". Konflikt psyche i ciała w przypadku zdrowego fizycznie człowieka o prawidłowej budowie ciała wydaje mi się sam w sobie jakimś zaburzeniem psychiki, bo jest po prostu irracjonalny. Słyszałem np. o ludziach, którzy uważają, że jakaś ich część ciała, np. ręka, nie jest tak naprawdę ich, i domagają się amputacji tej części ciała. To też taki rodzaj konfliktu psyche i ciała.
anonim2014.05.17 19:03
@Fascination Pozostaje nam spisać protokół rozbieżności, widać masz jakiś uraz do pięknych, konserwatywnych kobiet. Obrażasz przy okazji ludzi, którzy wybrali ją na gubernatorem stanu Alaska, pomijam już fakt, że jest to pierwsza kobiet w historii USA na tym stanowisku, a w USA ściema, czy tandeta nie przechodzi, może kiedyś się o tym przekonasz.
anonim2014.05.17 19:07
@Trex "a w USA ściema, czy tandeta nie przechodzi," Ciekaw więc jestem, co sądzisz o panu Obamie :)
anonim2014.05.17 19:09
Najlepszy demokrata w historii USA
anonim2014.05.17 19:23
@Lady… Mnie zastanawia jak brzydula gadająca jeszcze od rzeczy może zajść wysoko. Kilka takich bym znalazł w Polsce po lewej i prawej stronie.
anonim2014.05.17 19:47
@Fascination Obraziłaś panią Pailn. Ja pisząc, że nie jest tytantką intelektu, miałem na myśli, że nie jest intelektualistką formatu np. prof. Staniszkis, a któż z nas jest? Tak, są piękne konserwatystki, tego brakuje polskiej prawicy, taka była konstatacja moich wywodów. Za bardzo się chyba uniosłaś, pewnie jesteś mocna sfrustrowana w życiu.
anonim2014.05.17 20:12
@Lady… Koleżanka, ma problemy z rozumieniem słów, których używa, gdybym był szowinistą, nie widziałby kobiet np. w polityce. Ja pisałem dokładnie coś odwrotnego, no chyba, że sama też dzielisz kobiety (tak jak ona) na brzydkie i ładne.
anonim2014.05.17 20:34
@Fascination "Ale tak z grubsza sprawa jest tu dość prosta - czy gdyby ta sama psychika była w ciele z nią płciowo zgodnym to byłby jeszcze jakiś problem? Jeżeli nie, to najwyraźniej psychika jest zdrowa, tylko nie pasuje do ciała." Nie jestem pewien, czy ten wniosek jest właściwy. Uważasz, że psychika jest zupełnie zdrowa, jeżeli tylko niepokój i dyskomfort psychiczny znikają wraz z realizacją tej dziwnej potrzeby (np. pragnienia zmiany płci) stwarzanej przez psychikę? Nie wiem, czy to słuszne kryterium. Ja np. cierpię na dość uciążliwe zaburzenie psychiczne zwane nerwicą natręctw. W moim przypadku polega ona na nieustannej potrzebie umycia rąk i związanym z tą ciągłą potrzebą dyskomforcie, a nawet niepokoju. Ale przecież gdyby wszystkie miejsca, w których bywam, były kilka razy dziennie dokładnie czyszczone, tak że dotykając czegokolwiek ręką, miałbym stuprocentową pewność, że to, czego dotknąłem, jest czyste - wówczas mojego problemu by nie było. Albo inny przykład, może nawet lepszy. Powiedzmy, że homoseksualizm nie jest zaburzeniem - pod czym się z pewnością podpiszesz - więc silna, powodująca depresję nieakceptacja własnej orientacji seksualnej prawdopodobnie jest uznana za zaburzenie psychiczne, prawda? Wedle Twojego kryterium nie powinna nim być, ponieważ zmiana orientacji na heteroseksualną zapewne rozwiązałaby problem. Czyli psychika jest zdrowa. "Zburzenie poczucia integralności ciała, o jakim piszesz, jest jednak odrobinę innym przypadkiem, choćby patrząc się na wyżej podane uproszczenie - gdyby ową psyche przenieść do ciała bez ręki to wciąż byłby problem braku ręki." Ale problem braku ręki jest problemem natury fizycznej, niekoniecznie wpłynąłby negatywnie na psychikę. Choć może po prostu nie zrozumiałem Twojego wyjaśnienia.
anonim2014.05.17 20:59
@Fascination Czytając i udzielając się na Frondzie, powinnaś już dawno temu uodpornić się na chamstwo :D
anonim2014.05.17 21:15
@Fascination "Zaburzenie tożsamości płciowej też jest klasyfikowane jako zaburzenie psychiczne" Ale wcześniej dowodziłaś, że psychika człowieka z zaburzoną tożsamością płciową jest zdrowa, bo gdyby - czysto teoretycznie - przenieść tę psychikę do ciała o płci przeciwnej, to wszystko byłoby w porządku. Pogubiłem się :)
anonim2014.05.17 21:45
@Lady Kto tutaj się ośmieszył zostaw to czytającym. Dalsza dyskusja z Tobą i koleżanką nie ma sensu po prostu.
anonim2014.05.17 23:12
@Fascination Dzięki za pomocniczą historyjkę, teraz rozumiem, co masz na myśli :) Ale czy w takim razie zaburzenie tożsamości płciowej można nazywać zaburzeniem psychicznym, skoro źródło problemu nie tkwi w psychice jako takiej, lecz w konfrontacji psychiki z cielesnością? Jeśli psychika jest zdrowa, to jak można mówić o zaburzeniu psychicznym?
anonim2014.06.2 23:54
Koszmaru ciąg dalszy: http://www.fronda.pl/forum/6-letnia-ryland-bohaterka-transdzendera,56905.html