Jak podała Prokuratura Krajowa, Ziobro opuścił Europę 9 maja, lecąc z Mediolanu do Nowego Jorku. Rzecznik PK prok. Przemysław Nowak informował, że były minister posłużył się wizą „członka zagranicznych mediów”. Według tych ustaleń Ziobro miał występować w USA jako komentator polityczny Telewizji Republika.
To właśnie wiza może być dziś najważniejszym dokumentem w całej sprawie. Money.pl, powołując się na rozmowę „Faktu” z prawnikiem z Uniwersytetu Jagiellońskiego, wskazuje, że „jeżeli pozostaje ona ważna, może stanowić podstawę dalszego legalnego pobytu”. Ekspert zastrzegł jednak, że dalszy rozwój wydarzeń zależy od amerykańskich przepisów imigracyjnych oraz decyzji administracji USA, zwłaszcza po wygaśnięciu ważności wizy.
Prawnik tłumaczył, że „w zależności od okoliczności możliwe są różne rozwiązania przewidziane przez prawo imigracyjne”. Nie wykluczył również działań prowadzących do zakończenia pobytu i powrotu Ziobry do kraju pochodzenia, ale — jak podkreślił — wymagałoby to „przeprowadzenia odpowiednich procedur oraz oceny indywidualnej sytuacji zainteresowanego”. W jego ocenie „obecnie trudno jednoznacznie przewidywać, jaki kierunek zostałby obrany przez administrację amerykańską”.
Sam Ziobro próbuje przedstawiać możliwą ekstradycję jako szansę na przeniesienie sprawy przed sąd amerykański. W Polsat News mówił: „Czekam w takim razie, jeżeli będzie ten wniosek, i zachęcam, niech będzie złożony do sądu amerykańskiego, którego Żurek i Tusk nie będą mogli ustawić”. W tym samym wywiadzie przekonywał: „Nie boję się starcia przed sądem”.
Sprawa ekstradycji — jeżeli Polska formalnie wystąpiłaby z takim wnioskiem — nie byłaby jednak automatyczna. Mec. Piotr Milik w rozmowie z „Faktem” tłumaczył, że procedura w USA i wielu innych państwach jest dwuetapowa: „W pierwszym etapie to sąd bada, czy ekstradycja jest dopuszczalna, a później zapada decyzja polityczna”. Oznacza to, że nawet przy pozytywnej decyzji sądu ostateczne znaczenie mogłaby mieć administracja amerykańska.
Wcześniej były minister przebywał na Węgrzech, gdzie — według doniesień medialnych — wraz z żoną otrzymał ochronę międzynarodową za rządów Viktora Orbána. Po jej cofnięciu pojawił się problem dokumentów podróży. Money.pl wskazuje, że po utracie ochrony azylowej Ziobro i Marcin Romanowski stracili możliwość posługiwania się paszportami genewskimi, a wcześniej unieważniono ich polskie paszporty i dokumenty dyplomatyczne.
Nie oznacza to jednak automatycznie nielegalnego pobytu w USA. Jeżeli amerykańska wiza medialna pozostaje ważna, może nadal dawać podstawę pobytową. Problem zacznie się wtedy, gdy wiza wygaśnie, zostanie cofnięta albo gdy amerykańskie władze uznają, że warunki jej wykorzystania nie są spełnione. Wtedy sprawa mogłaby wejść na tory prawa imigracyjnego, a równolegle — przy ewentualnym wniosku Polski — na tory ekstradycyjne.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.