Jak czytamy, aukcja zakończyła się 8 lipca, a cena przekroczyła 13 tys. euro. Według relacji mediów zwycięzcą licytacji został kupujący z Polski, który przebił ofertę brytyjskiego kolekcjonera o 500 euro.
Na sprzedaż trafił własnoręcznie napisany list poety, datowany przez ekspertów na lata 1840–1853. Dokument ma dwie strony, został sporządzony po polsku i zawiera zarówno wątek osobisty, jak i finansowy. Mickiewicz ostrzega w nim adresatkę przed oszustwem, którego miał dopuścić się mężczyzna określany jako Jatyński. W postscriptum wspomina także o Wincentym Polu oraz prosi o wsparcie dla Bogusza Stęczyńskiego, malarza, poety i autora opisów podróży po ziemiach dawnej Rzeczypospolitej.
Ministerstwo: dokumentu nie było w rejestrach strat
Po zakończeniu aukcji pojawiły się pytania, dlaczego państwo polskie nie zablokowało sprzedaży rękopisu za granicą. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego odpowiedziało, że nie miało do tego podstaw prawnych. Rzeczniczka resortu Magdalena Dorożała przekazała „Faktowi”, że ministerstwo „nie uczestniczy w aukcjach ani nie nabywa dzieł sztuki lub dokumentów”.
Resort sprawdził jednak dokument w dostępnych bazach. „Przedmiotowy list został zweryfikowany zarówno w bazie strat wojennych, jak i w krajowym wykazie zabytków skradzionych lub wywiezionych za granicę niezgodnie z prawem” — poinformowała Dorożała. Jak dodała, list „nie figuruje w żadnym z tych rejestrów”, dlatego ministerstwo „nie dysponowało podstawami prawnymi do podjęcia działań zmierzających do wstrzymania lub zablokowania aukcji”.
Dworczyk, który nagłośnił sprawę, pisał w mediach społecznościowych: „Na jednym z zagranicznych portali aukcyjnych pewien Niemiec wystawił oryginalny, unikatowy list Adama Mickiewicza”. Polityk pyta, czy resort kultury „wie o tej aukcji” i czy „nabędzie/odzyska tak ważną dla polskiej kultury i dziedzictwa” pamiątkę. Podobne pytania pojawiły się w mediach po zakończeniu licytacji, bo sprawa dotyczy nie zwykłego autografu, lecz rękopisu jednego z najważniejszych twórców polskiej literatury.
Czy nie zasadnym byłoby przywołanie tutaj parafrazy łacińskiego powiedzenia, że "takim ludziom świnie pasać", a nie kulturą się zajmować?
Na jednym z zagranicznych portali aukcyjnych pewien Niemiec wystawił oryginalny, unikatowy list Adama Mickiewicza.
Aukcja kończy się dziś za 12 h.
Pytanie czy Ministerstwo @kultura_gov_pl wie o tej aukcji, czy nabędzie/odzyska tak ważną dla polskiej kultury i dziedzictwa… pic.twitter.com/cqXuNvbIPy— Michał Dworczyk (@michaldworczyk) July 8, 2026
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.