Wincenty Łaszewski dla Frondy: Lawina objawień. Kryzysu w Kościele można było uniknąć - zdjęcie
12.09.20, 12:00Fot. Biały Kruk

Wincenty Łaszewski dla Frondy: Lawina objawień. Kryzysu w Kościele można było uniknąć

21

Narzekamy na nasze czasy? Wiedzmy więc, że mogły być inne. Świat miał realną szansę znajdować się dziś w zupełnie innym miejscu: lepszym. Niestety nie skorzystał z oferty. A były nią dane w latach po drugiej wojnie światowej wskazówki samego nieba!

Widocznie zagrożenie było wówczas spore, skoro niebo się odezwało. Objawienia zawsze nas dziwią, Bóg jest przecież wierny swej zasadzie mieszkania ponad naszym doczesnym sufitem przyrodzoności i pozostaje „nieobecny” w historii. Nie narusza ludzkiej wolności, nie ujawnia się w swej potędze, jest Bogiem poznawanym przez wiarę i wybieranym przez miłość. Tylko raz po raz czyni wyjątek - gdy dzieje się tak źle, że musi ratować świat. Wtedy dzieją się cuda, pojawiają znaki, historia odnotowuje objawienia.

Po 1945 r. pojawiła się wielka fala nadprzyrodzonych interwencji. Dlaczego właśnie wtedy i jakiego tematu dotyczyła? Czego - powiedzmy to w języku przyrodzoności - tak bardzo obawiał się Bóg, że w wielu miejscach świata pojawia się Jego wysłannik?

Maryja zjawia się we włoskiej Tre Fontane (dzielnica Rzymu) i francuskim L'Ile Bouchard, w holenderskim Vorstenbosch, we włoskich Varz, w Montepoli, Grottamare i Casanova, w Urucaina w Brazylii, w słowackiej Tyromestice, w niemieckich Tannhausen, Monachium i Forstweiler, w Stockport leżącym opodal angielskiego miasta Manchester, we francuskim Pieskop, w Kayl leżącym na terenie Luksemburga, w Hasznos na Węgrzech. Istna lawina, co ciekawe - monotematyczna. Zostanie ona powtórzona raz jeszcze, choć w mniejszej skali, w latach 60-tych, ale wtedy niebo będzie już mówić językiem wypełniających się proroctw. Dwadzieścia lat wcześniej pokazuje prosty sposób ominięcia pułapki zastawionej przez Przeciwnika, w Garabandal czy nieco późniejszej Akcie powie mroczne: „Stanie się”.

Na razie jeszcze nie ma choroby, wciąż można jej uniknąć. Jeżeli teraz Kościół nie posłucha, kiedyś będzie musiał poddać się długiej i bolesnej terapii oczyszczenia. Tylko - pytanie jest otwarte - czy pacjent się na nią zgodzi?

WIZJA SILNEGO KOŚCIOŁA

To, o czym mowa, działo się tuż po drugiej wojnie światowej, która pociągnęła za sobą nie tylko spustoszenia materialne, ale może przede wszystkim duchowe (o tych ostatnich nie mówi się niemal wcale!). Na poziomie ducha - tzw. walki duchowej - był to wymarzony początek dla nowych działań wrogów Kościoła. Pojawiła się szansa na narodziny epoki wrogiej chrześcijaństwu i tradycyjnym wartościom kształtującym od wieków zachodnią cywilizację.

Przed kilkudziesięcioma laty ten proces można było jeszcze zatrzymać. Objawienia wskazywały rozwiązanie. Było ono proste i logiczne: miał się pojawić silny Kościół, Kościół-autorytet, Kościół-twierdza. Podstawą jego skuteczności miało się stać silne moralnie i ugruntowane w wierze duchowieństwo - ich mocna więź z Bogiem. To kapłani i osoby zakonne miały stać się autorytetem dla zagubionego świata. W tamtych latach Kościół wciąż był potężnym graczem, z którym liczył się każdy. Miał realny wpływ na ludzi i ich wybory. Także polityczne…

Silny Kościół stanowiłby skuteczną przeszkodę w budowaniu „nowego ładu”. Nic dziwnego, że przeciwnicy zamiarów Boga przygotowali na niebie i na ziemi (tu też szatana ma swoje armie) plan, rzec można - genialny. Przez pokolenia nie udawało się im zdobyć bram Kościoła. Teraz miało się to stać! Co obmyślił książę ciemności? Chciał pozyskać dla siebie ludzi poświęconych Bogu i przez nich stać się pasterzem Kościoła! Kościół będzie wtedy bezbronny. Będzie siał zgorszenie, a wierni oskarżą o nie pasterzy Kościoła, nie zdając sobie sprawy, że to dzieło jego wrogów - „piątej kolumny”, która weszła w struktury Kościoła i właśnie wyszła z ukrycia. Jednocześnie Kościół zmieni też swoją niezmienną przez wieki naukę, rozmyje swoją moralność, zaproponuje rozejm i pokój ze światem, w końcu przejmie jego wartości, a dyskusję na temat aktualności przykazań uzna za milowy krok w swym rozwoju. W końcu zrezygnuje z misji nadprzyrodzonej i stanie się instytucją zaangażowaną w szczęście człowieka już nie wieczne, ale doczesne. Poświęci uwagę wymiarowi horyzontalnemu, zagubi wymiar wertykalny.

Czy nie jesteśmy tego świadkami?

REAKCJA HIERARCHII

Wskazówki płynące z nadprzyrodzoności (powtarzane w wielu miejscach, by przebiły się do świadomości Kościoła) były w latach 1946-1947 bardzo pozytywne. Maryja mówiła, że duchowieństwo może oprzeć się nadciągającemu kryzysowi, który czeka Kościół na progu następnych dekad. Wzywała do modlitwy za kapłanów i osoby zakonne, prosiła o nawrócenie.

Jednak Kościół nie posłuchał tych wezwań, a objawienia nie zostały uznane za wiarygodne (wyjątkiem jest L'Ile Bouchard). Dlaczego? Odpowiedź wydaje się bardzo prosta: Nikt nie lubi, gdy się go krytykuje. Nie lubi tego nawet Kościół, tym bardziej, że nie wszyscy sprawujący w nim władzę to prawdziwi święci (ci przyjmują krytykę z wdzięcznością). Dość w tym miejscu przytoczyć jeden przykład: proboszcza, który wpadł w furię, gdy parafianka chciała zamówić mszę w jego intencji. Rozumował, że jeśli trzeba się za kogoś modlić, to znaczy, że ten ktoś potrzebuje modlitwy, czyli coś jest z nim nie tak…

Reakcja niektórych hierarchów Kościoła była podobna. Być może niektórzy z nich już byli „wprowadzeni” z zewnątrz…

Fala objawieniowa nie spełniła zamierzonej roli. W 1972 r. papież Paweł VI powiedział z bólem: „Odnosimy wrażenie, że przez jakąś szczelinę wdarł się do Kościoła Bożego swąd szatana”. A trzy lata później ten sam papież zada wyznawcom Chrystusa najtrudniejsze z możliwych pytań. Będzie pytać, czy udziałem Kościoła jest jeszcze „moc z wysoka”, która zmienia świat. W adhortacji Evangelii nuntiandi pojawi się zapytanie o to, co dziś się stało z ukrytą energią Dobrej Nowiny: „Jak ma się dziś sprawa tej mocy tkwiącej w orędziu ewangelicznym, która ma przenikać do głębin sumienie człowieka?” (p. 4)

Ratunek świata przez Kościół-autorytet? Może to wciąż aktualna szansa, skoro apel sprzed siedemdziesięciu laty powtarza papież-emeryt:„Kościół szczególnie pilnie potrzebuje przekonujących pasterzy, którzy sprzeciwiają się dyktaturze ducha czasów i postanawiają w pełni żyć i myśleć w oparciu o wiarę” (List Benedykta XVI na pogrzeb kard. J. Meisnera).

Wincenty Łaszewski

(Pierwotnie na Fronda.pl 12.09.18 r.)

Komentarze (21):

katolicka kretynizacja polski 🇵🇱 i spółka2020.09.15 13:04
Jestem chory na patologiczną nienawiść do Boga, Kościoła i Polski. Piszę to, co mi dyktuje najbardziej nieszczęsna istota - szatan, któremu ja oddałem swą duszę. Sam szatan nigdy nie odważy się bluźnić przeciw Bogu i Jego Matce. I dlatego wykorzystuje mnie. Nie czytajcie moich wypocin. Zresztą wiem, że nikogo nie przekonam, nawet nie wkurzę. Po prostu jestem nudny jak koszerne flaki z olejem.
Randka juz dzis2020.09.13 10:48
Szukam miłego i kulturalnego faceta na spotkania Mam na imię Monia 24 wiosny.... wiecej moich fotek i kontakt do mnie tu- www.frircikvip.com.pl Znajdź mnie- Monikj- napisz do mnie i spotkajmy sie!
Anonim2020.09.13 0:08
Katolicyzm od swego zarania jest jednym wielkim kryzysem .
mina2020.09.12 21:53
I znalazł się winny diabeł tylko we własnym oku nie widzi się drzazgi ale belka u innych to ho, ho. A poza tym nie da się już cofnąć ludzkości do średniowiecza tym bardziej jak autorytet stracony.
Zarabiaj Nawet 200$ dziennie2020.09.12 21:18
Praca Zdalna dla Każdego - Nowy biznes 0nline, Zarobki ponad 20.000zł miesięcznie, hit roku 2020, wysokie i stałe dochody, praca zdalna wystarczy smartfon lub laptop, teraz każdy może tak zarabiać, obecnie można zapisać się bezpłatnie i nauczyć inwestowania na stronie: https://bit.ly/2Rnx1HD ======== Od razu po zapisaniu otrzymasz system do zarabiania, który pozwoli Ci jeszcze dziś zarobić pierwsze pieniądze!
Anonim2020.09.13 18:51
Chyba pierwsze pieniądze stracić ? Ha,ha,ha.
touu2020.09.12 20:34
Urodziłeś się idiotą, jesteś idiotą i zdechniesz idiotą oraz, że zapożyczę - KRETYNEM !
turr2020.09.12 20:36
powyżej napisałem do Kat. kret. Narodu.
Rozumny2020.09.12 16:44
Jak jesteś katolikiem i masz objawienie możesz zostać świętym, jak jesteś ateistą skończysz w psychiatryku. Taka sprawiedliwość. Dyktat chorych umysłowo.
Pokaż Woleński, Hartman, Passent, Urban2020.09.12 15:53
jakim jesteś żydowskim bohaterem a nie żydowskim gajowym. Pisz o żydach w taki sposób w jaki piszesz o Polakach, katolikach o naszych obrządkach. Pośmiej się, wydrwij kaziroctwo wasze, kretyńską kabałę, tysiąc waszych "10 przykazań", idiotyczne zakazy, nakazy szabesowe, obrządki imbecyla z pejsami do ziemi, itp. itd. . . . Ci jednokierunkowi ateiści, jak Hertrich-Woleński, Hartman, Passent, Urban dosłownie srrają w nieprane gacie na samą myśl aby w podobny sposób wyrazić się o żydach i ich żydowskim hokus-pokus, ich "wierze", o ich parchatym "prawie" sankcjonującym pedofilie. . . .Naczelny rabin Polinu natychmiast by zadzwonił i OPIERRDOLIŁ, amabasada Wysraela poprzez swego "attaché" do spraw Polinu by zadzwoniła i OPIERRDOLIŁA, Anti-Defamation League, filia na Polin wysłała by kogoś z Mossadu i zyebała takich jak bure suki, Pravda Wyborcza dostałaby biegunki koszernej, żadnych wyjazdów frajerskich do Wysraela, itp., itd. . . .BYCIE skürwysynem, kürwą wobec Polaków, katolików jest dla tych parchów bardzo bezpieczne "zajęcie".
Anonim2020.09.13 19:07
Oto niektóre wyjątki z książeczki pt "Poznaj Żyda," gdzie własnie opisane są te idiotyczne nakazy, zakaz, szabasowe obrządki i podłe zachowania wobec (goi) - Polaków ? Ale wobec innych narodowości także ?
ladychapel2020.09.12 15:45
Żadne objawienia prywatne, także te, które zostały uznane przez Kościół katolicki za autentyczne, „nie należą do depozytu wiary” (KKK 67). Katolik nie ma więc obowiązku w nie wierzyć. Żyjący w XVI stuleciu św. Jan od Krzyża – w jednym ze swych najważniejszych dzieł, zatytułowanym „Droga na Górę Karmel” – zauważył, że skoro przez swego Syna Bóg powiedział nam wszystko naraz i nie ma już nic więcej do powiedzenia, to: „Jeśli dzisiaj ktoś chciałby Go jeszcze o coś pytać lub prosić o jakąś wizję albo objawienie, nie tylko postępowałby nieroztropnie, lecz także obrażałby Boga, nie mając oczu utkwionych jedynie w Chrystusa, bądź szukając poza Nim innej rzeczy albo nowości”.
parchu ty i ta twoja "teologia historyczna".2020.09.12 15:58
Wbij sobie to Woleński to tego parchatego łba, NIGDY tacy jak ty Polakami nie byli i nie będą. Przedstaw swój punkt widzenia "teologicznego" na zebraniu skürwysynów w tej waszej Loży. Z twoim parchatem pokoleniem odejdą ostatnie kürwy żydowskie, szkoda tylko, że tak późno.
ladychapel2020.09.12 17:19
typowy polski katolik-kibic
Lilu2020.09.12 16:28
Skoro wszystko zostało objawione w Jezusie to nie traktuje tego co powiedział św. Jan od Krzyża jako nowego objawienia.
1232020.09.12 16:48
Kosciol jako sam depozyt wiary od Jezusa uznajac jakies objawienia za autentyczne nie zaprzecza sam w sobie nauki Chrystusa Katechizm Kościoła Katolickiego używa słowa „porządek” poznania, do którego człowiek nie może dojść o własnych siłach. To Objawienie Boże. Objawienia Maryi nie mogą zawierać nic, co by poza ten fundament wykraczało. Jej orędzia nie są nowymi prawdami wiary, one jedynie rozwijają, dopełniają to, co już było w tajemniczy sposób zawarte w Jezusie Chrystusie Katolik nie ma obowiązku w nie wierzyć, jednak Kościół w swej mądrości nie wyklucza ich w przekonaniu, że jeśli są prawdziwe i zgodne z Objawieniem, mają miejsce zgodnie z wolą Chrystusa. Bogu trzeba po prostu zaufać. On wie najlepiej, czego i kiedy nam potrzeba. Zdarza się, że są to zjawiska, które nazywamy objawieniami prywatnymi.
antoni.s2020.09.12 14:43
Przez piepszone komórki objawienia występują już tylko w opowieściach naocznych świadków,zaprawdę słuszne to i zbawienne że kościół walczy z postępem,bo jak powszechnie wiadomo właściwie to tylko diabeł chce ulepszać,a pan bóg wolałby żeby było jak na początku teraz i zawsze.
Pokaż Woleński, Hartman, Passent, Urban2020.09.12 14:23
jakim jesteś żydowskim bohaterem a nie żydowskim gajowym. Pisz o żydach w taki sposób w jaki piszesz o Polakach, katolikach o naszych obrządkach. Pośmiej się, wydrwij kaziroctwo wasze, kretyńską kabałę, tysiąc waszych "10 przykazań", idiotyczne zakazy, nakazy szabesowe, obrządki imbecyla z pejsami do ziemi, itp. itd. . . . Ci jednokierunkowi ateiści, jak Hertrich-Woleński, Hartman, Passent, Urban dosłownie srrają w nieprane gacie na samą myśl aby w podobny sposób wyrazić się o żydach i ich żydowskim hokus-pokus, ich "wierze", o ich parchatym "prawie" sankcjonującym pedofilie. . . .Naczelny rabin Polinu natychmiast by zadzwonił i OPIERRDOLIŁ, amabasada Wysraela poprzez swego "attaché" do spraw Polinu by zadzwoniła i OPIERRDOLIŁA, Anti-Defamation League, filia na Polin wysłała by kogoś z Mossadu i zyebała takich jak bure suki, Pravda Wyborcza dostałaby biegunki koszernej, żadnych wyjazdów frajerskich do Wysraela, itp., itd. . . .BYCIE skürwysynem, kürwą wobec Polaków, katolików jest dla tych parchów bardzo bezpieczne "zajęcie".
Werus2020.09.12 14:05
Ludzie dziś są bardzo słabi i zdewastowni duchowo, bez cudu z góry co ma pójść źle , pójdzie źle....., kto ma dać nam moralnego i duchowego kopa? Wśród ludzi nie widzę nikogo na większą skalę, i nie, nie myślę o antychryście
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2020.09.12 12:07
klechy syrają na to co mówi matka boska w objawieniach! dla tych pazernych zboczonych koloratkowych zboków liczy się tylko kasa,przywileje i jakiś dzieciak wieczorem w łóżku!
touu2020.09.12 20:37
Urodziłeś się idiotą, jesteś idiotą i zdechniesz idiotą oraz, że zapożyczę - KRETYNEM !