W ubiegły czwartek w trakcie konferencji prasowej Donald Tusk powiedział o tajnym raporcie, który miał otrzymać bezpośrednio od szefa CIA. Miał on dotyczyć zdarzeń, które mogą mieć miejsce w najbliższych miesiącach.
„Tak, jak już na ten temat mówiłem i ostrzegałem od wielu miesięcy, należy spodziewać się różnych scenariuszy. Polska i cała Europa musi być przygotowana na różne scenariusze” – wspominał szef polskiego rządu.
Teraz z kolei wspomniany już Marcin Przydacz pisze na x.com:
„Nie było żadnego «tajnego raportu CIA» na biurku. Wymyślone kłamstwo, żeby zelektryzować opinię publiczną i przyszpanować”.
Dalej czytamy:
„Paski naiwnych mediów grzały dwa dni. Nikt nie sprawdził, nikt nie zweryfikował”.
Na koniec zapytał:
„Kto mu uwierzy, gdy rzeczywiście coś się będzie miało wydarzyć?”.
Nie było żadnego „tajnego raportu CIA” na biurku.
Wymyślone kłamstwo, żeby zelektryzować opinię publiczną i przyszpanować.
Paski naiwnych mediów grzały dwa dni. Nikt nie sprawdził, nikt nie zweryfikował.
Kto mu uwierzy, gdy rzeczywiście coś się będzie miało wydarzyć?— Marcin Przydacz (@marcin_przydacz) September 17, 2026
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.