Sędzia Mitera gościł w programie „Punkt widzenia Jankowskiego” na antenie Polsat News, gdzie odniósł się do interwencji, jaką prezydent Karol Nawrocki podjął w piątek, w czasie próby siłowego przejęcia kontroli nad Trybunałem Konstytucyjnym. Na podstawie dostępnych nagrań prawnik ocenił, iż doszło do „napaści na prezydenta”. Przypomniał, że prezydent jest strażnikiem konstytucji. Czy podjęte przez niego działania były uzasadnione?
– „To jeżeli w jego ocenie działo się coś, co jest niezgodne, to ja nie tylko bym powiedział, że jestem zaskoczony, ja wręcz oczekiwałem, że ten samolot zrobi w tył zwrot i prezydent pojawi się”
– stwierdził sędzia.
Gość Polsat News nie ma wątpliwości, że prezydent miał prawo wejść do gmachu TK.
– „Jako strażnik konstytucji, zaniepokojony sytuacją w mojej ocenie, tak. I to wejście było jak najbardziej uprawnione, nawet to takie, które wyglądało na siłowe”
– powiedział.
Napaść na sędziów?
Tymczasem Prokuratura Krajowa poinformowała dziś o… wszczęciu śledztwa „w sprawie czynnej napaści na sędziów TK Annę Korwin-Piotrowską i Krystiana Markiewicza oraz usiłowania wywarcia przemocą i groźbą bezprawną wpływu na czynności urzędowe Trybunału Konstytucyjnego”.
– „Postępowanie dotyczy zdarzenia, do którego doszło w nocy z 30 na 31 października 2026 r. na terenie siedziby Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie. Według wstępnych ustaleń kilka osób, działając wspólnie i w porozumieniu, naparło z impetem na sędziów Annę Korwin-Piotrowską i Krystiana Markiewicza, a następnie siłą odepchnęło ich od wejścia do budynku Trybunału, naruszając ich nietykalność cielesną. Osoby te wdarły się do wnętrza budynku z zamiarem wywarcia przemocą i groźbą bezprawną wpływu na czynności urzędowe Trybunału Konstytucyjnego”
– czytamy w komunikacie.
– „Zamierzonego celu nie osiągnęły wobec stanowczej postawy sędziów Trybunału: Anny Korwin-Piotrowskiej, Magdaleny Bentkowskiej, Sławomira Patyry, Krystiana Markiewicza, Macieja Berka, Marcina Dziurdy i Macieja Taborowskiego. Ostatecznie osoby te opuściły budynek Trybunału Konstytucyjnego. Śledztwo zostało wszczęte z urzędu, po analizie przekazów medialnych, w tym nagrań dokumentujących zdarzenie, oraz notatek urzędowych sporządzonych przez funkcjonariuszy publicznych”
– dodano.
Odnosząc się do działań prokuratury, sędzia Mitera podkreślił, że na podstawie dostępnych nagrań można sądzić, iż ofiarą napaści byli nie sędziowie, a głowa państwa.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.