Rzecznik prasowa prokuratora generalnego, prok. Anna Adamiak poinformowała o postawieniu zarzutu byłemu wiceministrowi sprawiedliwości, posłowi PiS Michałowi Wosiowi.
- „Zarzut dotyczy przestępstwa przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego - sekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, dokonanego w krótkich odstępach czasu i ze z góry powziętym zamiarem - ze szkodą dla interesu publicznego oraz w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i osobistej”
- czytamy w komunikacie.
Chodzi o awanse funkcjonariuszy Służby Więziennej, które wedle prokuratury były niezgodne z przepisami.
- „Dowody zgromadzone w sprawie pozwoliły na przyjęcie dostatecznie uzasadnionego podejrzenia, że Michał W. w okresie od dnia 2 lutego 2021 r. do 7 listopada 2023 r. przekroczył uprawnienia i nie dopełnił obowiązków jako funkcjonariusz publiczny - sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, wykonujący stałe zastępstwo Ministra Sprawiedliwości w sprawach dotyczących Służby Więziennej oraz Inspektoratu Wewnętrznego Służby Więziennej, w tym w zakresie podpisywania decyzji i postanowień administracyjnych oraz wewnętrznych aktów normatywnych dotyczących Służby Więziennej”
- wskazuje prok. Adamiak.
Postawienie zarzutu było możliwe z uwagi na wcześniejsze zrzeczenie się immunitetu przez posła Wosia w tej sprawie. W komunikacie zaznaczono, że parlamentarzysta nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu.
„Zarzut wyssany z palca”
Sam były wiceminister ruch prokuratury skomentował za pośrednictwem mediów społecznościowych.
- „Prokuratorzy Żurka nie znaleźli czasu na przesłuchanie Kacprzyka, wyjaśnienie afer Polnordu, Giertycha, Nowaka, sprowadzanie Krala do Polski. Znaleźli za to wielką zbrodnię w ramach »rozliczeń«: decyzję o awansowaniu podpułkownika na pułkownika w służbie więziennej, który zbudował komórkę ds. walki z narkotykami w więzieniach”
- napisał.
- „Zarzut jest wyssany z palca, bo ustawa przewiduje możliwość przyznania awansu w drodze nagrody (art. 169 ustawy o SW), a obecne kierownictwo MS i SW skorzystało z tego przepisu co najmniej 336 razy…”
- dodał.
Odnoszącej się do samej formy, w jakiej sformułowano komunikat prokuratury podkreślił, że „oczywiście wyrażał zgodę na udostępnienie wizerunku i pełne nazwisko, ale Waldemar Ż. ma to w nosie”.
- „Jeszcze tylko rok tej bandy niszczącej Polskę. Zwyciężymy!”
- zakończył swój wpis.
Zobacz wpis w X
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.