W porównaniu z poprzednim badaniem KO zyskała 2,8 pkt proc. Prawo i Sprawiedliwość uzyskało 17,3 proc., tracąc 0,8 pkt proc. Coraz bliżej PiS znajduje się Konfederacja, na którą wskazało 15,3 proc. respondentów – o 2,1 pkt proc. więcej niż miesiąc wcześniej.
Prof. Flis: znaczenie będzie miał sposób startu
Kolejne miejsca zajmuje Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna z wynikiem 10 proc. oraz Lewica – 7,7 proc. Do Sejmu, przy założeniu przekroczenia właściwego progu wyborczego, dostałby się również Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego z wynikiem 6,4 proc. Pod progiem znalazły się PSL – 4,4 proc., Partia Razem – 3,1 proc. oraz Polska 2050 – 0,2 proc.
Takie wyniki pokazują problem obecnego obozu rządzącego: mocny rezultat KO nie przekłada się automatycznie na równie dobre notowania jej dotychczasowych partnerów. Jednocześnie po prawej stronie sceny politycznej głosy rozkładają się pomiędzy PiS, Konfederację, ugrupowanie Grzegorza Brauna oraz Rozwój Plus.
Prof. Jarosław Flis z Uniwersytetu Jagiellońskiego zwraca uwagę przede wszystkim na znaczenie konsolidacji mniejszych ugrupowań. Mówiąc o jednym z możliwych wariantów startu obecnego obozu rządzącego, wskazał na sytuację, w której „lewica poszłaby razem, a Trzecia Droga reaktywowałaby się”. Według jego analizy sposób zestawienia list może istotnie zmieniać efektywność przeliczania głosów na miejsca w Sejmie.
„Rzeczpospolita” przedstawia przy tym kilka różnych symulacji mandatowych opartych na tym samym badaniu. Ich wyniki zmieniają się w zależności od założenia dotyczącego wspólnych lub oddzielnych list oraz przekraczania progów wyborczych. Nie są więc prognozą wyniku przyszłych wyborów, lecz matematyczną ilustracją konsekwencji obecnych deklaracji respondentów.
Sam sondaż pokazuje natomiast wyraźnie trzy zjawiska: umocnienie KO, dalsze zbliżanie się Konfederacji do PiS oraz bardzo słabe notowania dwóch partii tworzących wcześniej Trzecią Drogę.
Badanie IBRiS dla „Rzeczpospolitej” przeprowadzono 18 i 19 września 2026 roku metodą CATI na ogólnopolskiej próbie 1070 respondentów. To pomiar preferencji z konkretnego momentu, a nie przewidywanie rezultatu przyszłych wyborów.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.