Prezydent RP Karol Nawrocki wziął dziś udział w obchodach 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Podkreślał, że to właśnie na Westerplatte:
„[…] Wykuwał się archetyp polskich postaw w czasie całej II wojny światowej na wszystkich szerokościach geograficznych, gdzie polski żołnierz walczył o wolność innych narodów, ale gdzie umierał zawsze tylko dla Polski”.
Prezydent dodawał, że pamięć o 1 września „wymaga od nas prawdy i odpowiedzialności”, a prawda ta „ma swoje symbole, fakty i znaki”. Tu wskazał właśnie na Westrerplatte, gdzie bohaterscy żołnierze polscy walczyli z przeważającą siłą niemieckiego wroga.
W swoim przemówieniu Nawrocki zaznaczał, że o ile Westerplatte jest symbolem walki, o tyle Wieluń to symbol niezasłużonego cierpienia, miasto zbombardowane przez Niemców we śnie.
„Ale ten symbol walk i symbol cierpienia mówią tak wiele o II wojnie światowej. To co jednak najważniejsze, to trzeba pamiętać, że 1 września 1939 roku rozpoczęła się hekatomba i pandemonium. 1 września to była brama do hekatomby i pandemonium na narodzie polskim, wyrządzonych przez Niemców i przez Sowietów” – mówił.
Wspomniał, że w II wojnie światowej zamordowano 6 milionów polskich obywateli, z czego niemal 90 proc. to cywile. Powiedział przy tym, że prawda i odpowiedzialność wymaga z jednej strony ich powtarzania, ale z drugiej strony wymaga od dziś rządzących także świadomości, że istnieje prawda o II wojnie światowej, która jest tak słabo słyszalna u naszych zachodnich sąsiadów, naszych sojuszników w Berlinie, w Niemczech.
Wskazał też na Rosję, która dziś „[…] destabilizuje całą sytuację w naszym regionie i morduje znów jak przed wiekami i przed dekadami” i którą – jak wierzy – wspólnie z zachodnimi sąsiadami traktujemy jako wspólnego wroga. Wspólnie też – mówił Nawrocki – potrzebujemy w NATO i UE:
„[…] odwagi cywilnej, potrzebujemy odpowiedzialności; potrzebujemy zdecydowania polskich polityków i niemieckich polityków”.
Tu wskazał szczególnie na Niemcy. Zaznaczy, że jeśli ma być mowa o dobrym sąsiedztwie, przyjaźni i sojuszu, potrzeba nie tylko pięknych, okrągłych słów ale i czynów. Dlatego:
„Reparacje i zadośćuczynienie Polsce powinny zostać wypłacone – nie tylko dla przeszłości, dla sprawiedliwości historycznej, ale dla przyszłości”.
Zwrócił się też do Donalda Tuska:
„Świat, panie premierze, postawił nas w takiej sytuacji, że prawdziwa, twarda sojusznicza deklaracja wobec Polski wymaga tego, aby nasi sojusznicy z Berlina i nasi sąsiedzi wypłacili nam zadośćuczynienie, które Polska przekaże na polskie siły zbrojne, na polski przemysł zbrojeniowy, żebyśmy nie musieli brać zachodnich kredytów, abyśmy dostali to, co nam się należy”.
Mocno zaapelował z Westerplatte do kanclerza Niemiec i narodu niemieckiego o załatwienie sprawy reparacji i zadośćuczynienia z z myślą o sprawiedliwości historycznej oraz przyszłości. Słowa skierował też do rządu, stronnictw w parlamencie oraz narodu polskiego, aby być:
„[…] razem w tym dziele. Proszę o wsparcie pana premiera i polski rząd w ubieganiu się o reparacje od naszych zachodnich sąsiadów dla sprawiedliwości historycznej i dla naszej wspólnej przyszłości”.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.